wtorek, 05 września 2017
Męki włoskie

Reprezentacja Włoch pokonała Izrael 1-0 w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata w Rosji. Jedyną bramkę dla podopiecznych Gian Piero Ventury zdobył Ciro Immobile. Italia zajmuje obecnie druga pozycję w Grupie G, mając na koncie dziewiętnaście punktów.

fe

Przed spotkaniem w Reggio Emilia selekcjoner Azzurrich Gian Piero Ventura miał sporo do przemyślenia, co rzecz jasna wiązało się z kompromitacją jaką squadra zaliczyła trzy dni wcześniej, kiedy to uległa w Madrycie Hiszpanii aż 3-0. Omawiając najświeższe nominacje kadrowe Włochów, miałem świadomość, że rywalizacja z ekipą klasy Hiszpanii stanowić będzie nie lada wyzwanie dla podopiecznych Ventury, zwłaszcza, że w ostatnim czasie przedstawiciele Półwyspu Iberyjskiego prezentowali wyśmienitą dyspozycję. Do tej pory Włosi skutecznie uzyskiwali kolejne zdobycze punktowe, notując przy tym szczęśliwe spotkania jak choćby rywalizację z Macedonią czy wspominaną Hiszpanią w Turynie. Sobotni wieczór dobitnie pokazał, że Ventura nie może wiecznie liczyć na fart, przez co główny rywal w walce o prymat grupowy odskoczył mu na trzy punkty. Analizując eliminacyjne szanse Azzurrich na awans do rosyjskiego mundialu musimy pamiętać, że reprezentacja, która zajmie drugą pozycję w danej tabeli będzie zmuszona do rywalizacji w barażach i właśnie ta wizja wydaje się dziś najbardziej prawdopodobną w kontekście Włochów. Ostatni raz do sytuacja tego typu miała miejsce w 98 roku, podczas eliminacji do francuskich mistrzostw. Wówczas piłkarze prowadzeni przez Cesare Maldiniego byli zmuszeni do męczarni jaką był dwumecz z Rosją. Co ciekawe reprezentacyjny debiut zaliczył wtedy obecny kapitan squadry Gianluigi Buffon, który zastępował niedysponowanych Angelo Peruzziego oraz Gianlukę Pagliukę. Rosyjska batalia okazała się dla Włochów szczęśliwa, ale teraz może być różnie, choćby ze względu na fakt bezdyskusyjnie słabszych personaliów jakimi dysponuje Ventura.

Jeszcze przed meczem z Hiszpanią Ventura stracił podstawowego stopera Giorgio Chielliniego, który nabawił się urazu podczas jednej z sesji treningowych Azzurrich. Niewiele lepiej było po jego zakończeniu, kiedy to musiał ułożyć skład bez pauzującego za kartki Leonardo Bonucciego oraz kontuzjowanego Leonardo Spinazzoli. Miast nowego defensora Milanu zobaczyliśmy Davide Astoriego, natomiast miejsce na lewej flance zajął Matteo Darmian, który z kolei ustąpił miejscena prawej stronie obrony debiutującemu dziś w dorosłej reprezentacji Andrei Contiemu. Personalne straty i niekorzystny wynik z Madrytu nie wpłynęły na Venturę na tyle, ażeby zmienił taktykę, dlatego też po raz kolejny mieliśmy okazję oglądać Włochów ustawionych w systemie 4-2-4.

Początek rywalizacji zwiastował prawdziwą kanonadę na izraelską bramkę. Już w 41 sekundzie znakomitą okazję do wyjścia na prowadzenie Włochów miał Andrea Belotti, ale piłka po jego uderzeniu minimalnie minęła bramkę strzeżoną przez Harusha. Jak się okazało efektowny start nijak miał się do kolejnych faz pierwszej połowy meczu, przez co kibice zgromadzeni na MAPEI Stadium nie mieli okazji do śledzenia porywającego widowiska. Italia była niemrawa i co istotne niezwykle schematyczna w swoich poczynaniach ofensywnych, dzięki czemu izraelska defensywa bez większych problemów radziła sobie z ich atakami. Nieco ciekawiej zrobiło się na kilka chwil przed ostatnim gwizdkiem sędziego i co ciekawe, to nie Italia, a Izraelici pierwsi stworzyli sobie dogodną sytuację do otworzenia wyniku: groźny strzał Cohena efektownie wybronił niezawodny Buffon, udowadniając przy tym, że pomimo 39 lat na karku wciąż jest największą gwiazdą włoskiej kadry. W odpowiedzi Lorenzo Insigne zmarnował niezłą okazję, przez co on i jego koledzy schodzili do szatni przy akompaniamencie gwizdów włoskich tifosich. 

Druga odsłona gry była znacznie efektywniejsza w wykonaniu reprezentacji Włoch. Wyglądało to tak, jakby oskarżany o brak charyzmy Ventura wpłynął na swoich zawodników i niejako zmusił ich do waleczniejszej gry. Na efekty trzeba było czekać dziesięć minut, kiedy to Antonio Candreva precyzyjnie dośrodkował na głowę Ciro Immobile, któremu nie pozostało nic innego jak tylko umieścić futbolówkę w bramce gości. Warto zaznaczyć, że dla 27 letniego napastnika Lazio było to szóste trafienie w ramach obecnych eliminacji, które stanowią dla niego najlepszy okres biorąc pod uwagę występy w narodowych barwach. Po uzyskaniu prowadzenia zawodnicy izraelscy zdawali się być zdeprymowani, natomiast Włosi mieli niezłe momenty, ale na nieszczęście dla nich Andrea Belotti nie miał swojego dnia i w dwóch kolejnych sytuacjach nie zdołał pokonać goalkeepera gości.

Skład Włochów:

Buffon

Conti(49'Zappacosta),Barzagli,Astori,Darmian

De Rossi,Verratti(88'Montolivo)

Candreva(87'Bernardeschi),Insigne

Belotti,Immobile

Wygrana z przeciętną reprezentacją Izraela stanowi niewielkie pocieszenie po madryckiej klęsce Włochów. Niemal pewnym jest, że drużyna prowadzona przez Gian Piero Venturę będzie musiała wydrzeć awans na mundial w barażach, bo jak wiadomo Hiszpania nie zwykła tracić punktów w starciach ze słabszymi rywalami(dziś rozgromiła Liechtenstein 8-0). Nie ukrywam, że zaraz po pechowym losowaniu grupowym naszła mnie myśl, że w kontekście gry z tak mocną drużyną jak Hiszpania Italia stanie przed w miarę realną wizją braku awansu na rosyjski mundial. Po raz ostatni okoliczności ułożyły się w ten sposób dla squadry w 58 roku, czyli w swego rodzaju futbolowej za przeszłości. Wiekowy, acz nie nazbyt doświadczony na międzynarodowej scenie piłkarskiej trener, jedno ze słabszych pokoleń w historii włoskiego futbolu i w końcu wspominana trudna droga na mundial mogą okazać się nad wyraz pechowymi czynnikami dla dzisiejszej reprezentacji Italii. 

23:48, azzurri.blox.pl , Eliminacje MŚ
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 27 sierpnia 2017
Przed Hiszpanią i Izraelem

Selekcjoner reprezentacji Włoch Gian Piero Ventura ogłosił listę powołań na eliminacyjne pojedynki z Hiszpanią i Izraelem. Pierwszy mecz zostanie rozegrany  drugiego września w Madrycie, natomiast potyczka z Izraelitami odbędzie się trzy dni później w Reggio Emilia.

t

Wszyscy zainteresowani losami reprezentacji Włoch są zgodni, że sobotni mecz w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata w Rosji będzie najtrudniejszym zadaniem odkąd stery squadry objął Gian Piero Ventura. 69 latek jak do tej pory prowadził co najwyżej niezłe zespoły ligowe i zaledwie raz miał okazję do rywalizacji na międzynarodowym poziomie. Miało to miejsce, kiedy pracował w Torino i właśnie z tym zespołem z dobrej strony pokazał się w Lidze Europy, gdzie Byki uległy dopiero w 1/16 finału z rosyjskim Zenitem. Nie tylko włoscy eksperci, ale również ja miałem spore obawy względem przyszłości Azzurrich, za których wyniki odpowiadał człowiek wiekowy, ale niemający zbyt dużego doświadczenia w spotkaniach o najwyższą stawkę. Patrząc jednak na dotychczasowe wyniki Italii można uznać, że Ventura robi co do niego należy. Włosi co prawda nie wprawiają w zachwyt swoich kibiców, ale krok po kroku wykonują swoje zadania, dzięki czemu mogą pochwalić się zdobyciem szesnastu punktów w Grupie G. Na dziś ta, bądź co bądź, efektowna zdobycz daje Azzurrim zaledwie drugie miejsce, co jest efektem znakomitej postawy Hiszpanów, którzy mają tyle samo punktów, ale lepszy bilans bramkowy, aniżeli czterokrotni Mistrzowie Świata. Osobiście uważam, że najbardziej cenną zdobyczą był remis wyszarpany Hiszpanom w Turynie, kiedy to Daniele De Rossi zdobył wyrównanie po strzale z rzutu karnego. Dzięki temu Italia idzie z Hiszpanią łeb w łeb i faktycznym momentem na odskoczenie którejś z tych reprezentacji będzie spotkanie zaplanowane na drugiego września w Madrycie. 

Spoglądając na listę powołanych nazwisk, trudno dopatrzyć się większych niespodzianek. Po początkowych eksperymentach z taktyką, Ventura znalazł swój ulubiony system gry, do którego dobrał sobie najlepszych według swojej opinii wykonawców o czym wspomnę poniżej.

Bramkarze:

Już na początku opisu poszczególnych pozycji mamy do czynienia z powrotem. Chodzi o osobę goalkeepera Genui Mattię Perina, który pomimo zaledwie 24 lat zanotował dwie poważne kontuzje, które przyhamowały jego karierę. Nie ukrywam, że jestem fanem jego talentu i uważam, że w pełni sił jest on w stanie rywalizować z Gianluigim Donnarummą o bycie numerem dwa squadry po nieśmiertelnym Gigim Buffonie.

Obrońcy:

Od początku pracy Ventury z reprezentacją Włoch pewniakiem na jego liście był Mattia De Sciglio. Wychowanek Milanu zamienił tego lata Mediolan na Turyn i przywdział biało czarny trykot. Niestety dla niego, Massimiliano Allegri regularnie sadza go na ławce rezerwowych i choćby z tego powodu 24 letni defensor stracił miejsce w szerokiej kadrze Italii. Na uwagę zasługuje obecność czekającego na debiut w dorosłej reprezentacji Adnrei Contiego, mającego za sobą doskonały sezon w barwach Atalanty, a przed sobą nową przygodę we wspomniany wyżej Milanie. 

Pomocnicy:

Niewielkie, bo niewielkie, ale jednak jakieś kontrowersje wzbudza nieustanna obecność Riccardo Montolivo, który jeżeli tylko jest zdrowy przekonuje do swojej osoby kolejnych selekcjonerów. 32 letni zawodnik Milanu ma już najlepsze lata za sobą, ale wydaje się, że jego doświadczenie na arcyważne pojedynki eliminacyjne jest niezbędne w ocenie selekcjonera Ventury. Co ciekawe ex-opiekun Bari wciąż nie widzi miejsca w kadrze dla Jorginho z Napoli, pominął on także Roberto Gaglardiniego, reprezentującego barwy Interu Mediolan.

Napastnicy:

Od kilku lat dziwi mnie stały punkt programu reprezentacyjnego, w którym o swoje miejsce nie musi drżeć Brazylijczyk z włoskim paszportem Eder. Mający przodków w pięknym regionie Veneto napastnik w kolejnym sezonie z rzędu jest zaledwie rezerwowym zawodnikiem Interu, ale pomimo tego może liczyć na reprezentacyjny angaż. Nie ulega jednak wątpliwości, że pewniakami do gry w napadzie włoskim są; Andrea Belotti i najlepszy strzelec Grupy G Ciro Immobile, mający na koncie już pięć trafień.

Pełna lista powołanych:

Bramkarze:

Gianluigi Buffon(Juventus),Gianluigi Donnarumma(Milan),Mattia Perin(Genua)

Obrońcy:

Davide Astori(Fiorentina),Andrea Barzagli(Juventus),Leonardo Bonucci(Milan),Giorgio Chiellini(Juventus),Andrea Conti(Milan),Danilo D'Ambrosio(Inter),Matteo Darmian(MU),Daniele Rugani(Juventus),Leonardo Spinazzola(Atalanta)

Pomocnicy:

Daniele De Rossi(Roma),Riccardo Montolivo(Milan),Marco Parolo(Lazio),Lorenzo Pellegrini(Roma),Marco Verratti(PSG),Federico Bernardeschi(Juventus),Antonio Candreva(Inter),Stephen El Shaarawy(Roma),Lorenzo Insigne(Napoli)

Napastnicy:

Andrea Belotti(Torino),Eder(Inter),Manolo Gabbiadini(Southampton),Ciro Immobile(Lazio)

Przewidywany skład:

Buffon

Barzagli,Bonucci,Chiellini,Darmian

DeRossi,Verratti

Candreva,Insigne

Immobile,Belotti

19:53, azzurri.blox.pl , Eliminacje MŚ
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 czerwca 2017
Za wysokie progi

Reprezentacja Włoch U21 przegrała z Hiszpanią 3-1 w ramach półfinałowej potyczki Młodzieżowych Mistrzostw Europy, odpadając tym samym z turnieju. Jedyną bramkę dla Azzurrinich zdobył Federico Bernardeschi.

fe

Nie tylko ja, ale każdy kto był zainteresowany kadrą Luigiego Di Biagio odczuwa swego rodzaju zawód, związany z tą drużyną. Selekcjoner Włochów miał do dyspozycji najmocniejszą ekipę od lat, zaś sympatycy i komentatorzy Serie A nie mieli wątpliwości, że obecne pokolenie młodych zawodników jest szalenie mocne o czym świadczy fakt, iż spora część młodzieżowców już dziś ma mocną pozycję w swoich drużynach i grę w dorosłej reprezentacji za i przed sobą. W zapowiedzi spotkania półfinałowego podkreślałem, że jedynie Hiszpanie dysponują dziś mocniejszym zestawieniem talentów, co zresztą potwierdziło się w samym meczu. Nie mam wątpliwości, że Italia miała niejakiego pecha, uzyskując awans do najlepszej czwórki mistrzostw z pierwszego miejsca już w kolejnym etapie musiała trafić na najmocniejszego przeciwnika, ale takie są prawa turnieju. Nie mam nawet pretensji o samo odpadnięcie z podopiecznymi Caledesa, ale mierzi mnie postawa części drużyny, co było widoczne w czasie bezbarwnych gier z Czechami i właśnie Hiszpanią. Młodzi Włosi bywają agresywni kiedy jest to zbyteczne(czerwień Gagliardiniego), ale wówczas gdy rywal jest w natarciu ci pozostają bierni, dzięki czemu Saul mógł pokazać wczoraj, to co pokazał, zyskując przy tym poklask obserwatorów meczu. Analizując powodu odpadnięcia squadry nie można zapominać o nieobecnych i do tego kluczowych postaci drużyny, a mianowicie o Contim oraz Berardim, choć stawiam tezę, że nawet z nimi w składzie Włosi nie zdołaliby rozbić rozpędzonej Hiszpanii, byliby co najwyżej mocniejsi w napadzie.

Hiszpanie rozpoczęli spotkanie od zdecydowanych ataków, czego efektem był rzut rożny, po którym Deulofeu był bliski pokonania Donnarummy, ale na szczęście dla fanów włoskich goalkeeper Milanu zachował czujność. Po dłuższej przerwie dość bezbarwnej gry okazję do objęcia prowadzenia przez Azzurrinich miał Pellegrini, ale piłkę po jego strzale odbił bramkarz hiszpański.

Druga odsłona nie pozostawiła publiczności zgromadzonej na stadionie w Krakowie żadnych złudzeń - był to popis reprezentacji Hiszpanii. Niecałe dziesięć minut po zmianie stron Saul Niguez rozpoczął swój koncertowy mecz i otworzył wynik rywalizacji. W 58 minucie sytuacja Italii stawała się coraz bardziej tragiczna, a to z powodu drugiej kartki jaką otrzymał Gagliardini, osłabiając tym samym swój zespół. Niespodziewanie, to właśnie po stracie kluczowego pomocnika Azzurrini zdołali strzelić bramkę, której autorem był Bernardeschi - jak się później okazało skrzydłowy Fiorentiny został najlepszym strzelcem włoskim podczas mistrzostw rozgrywanych w Polsce. Radość Włochów trwała wyjątkowo krótko, bo zaledwie trzy minuty, po których Saul Niguez dwoma efektownymi golami ustrzelił zadufanego w sobie Donnarummę i wprowadził Hiszpanię do finału imprezy.

Po odpadnięciu Włochów z mistrzostw mam silne wrażenie, że część z zawodników musi znacznie poprawić swoje umiejętności, ażeby w sposób faktyczny zaistnieć w światowym futbolu. Gianluigi Donnarumma nie chciał przedłużyć swojej umowy z Milanem i rozpoczął dążenia w ramach, których miałby się przenieść do silniejszego, aniżeli Mediolańczycy zespołu. Imponuje mi fakt, iż pomimo bardzo młodego wieku 18 latek ma już stosunkowo duże doświadczenie, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że część entuzjastycznych opinii na jego temat, spowodowana jest właśnie nie tyle jego wielkim umiejętnościom, a rocznikiem. Oczywiście doceniam jego dotychczasowe osiągnięcia, niemniej choćby lekcja jakiej udzielił mu Saul Niguez powinna być dla niego czynnikiem, który zmusi go do większego wysiłku, pokory i przemyślenia raz jeszcze swojej obecnej sytuacji klubowej. Na pewno zawiedli defensorzy. Jeżeli Daniele Rugani liczy na częstszą grę w Juventusie musi być bardziej zdecydowany przy swoich interwencjach, w innym wypadku nie ma szans w rywalizacji ze stoperami klasy; Chielliniego, Bonucciego, Barzagliego czy nawet Benatii. Antonio Barreca nie był nawet aż tak tragiczny w defensywie, ale jego dośrodkowania pozostawiają wiele do życzenia. Na plus zapisał się nieobecny wczoraj Conti, bez którego prawa flanka Azzurrinich mocno cierpiała. Federico Bernardeschi już dziś może czuć się pełnoprawnym członkiem reprezentacji Gian Piero Ventury, gwiazdą Fiorentiny, a być może w niedługim czasie nowym nabytkiem Juventusu, ale mam leciutki niedosyt związany z jego osobą i liczę, że z biegiem czasu będzie on jeszcze lepszy. Zdecydowanie mocniejszy musi być za to Andrea Petagna. Nie może być tak, że klasyczna dziewiątka jest aż tak bezradna w polu karnym rywali. Poza tym chłop o jego posturze ma wyjątkowo mizerne uderzenie. Na szczęście dorośli Włosi dysponują snajperem klasy Andrei Belottiego, przez co Petagna będzie musiał długo poczekać, aż stanie się częścią Azzurrich.

Skład:

Donnarumma

Calabria,Caldara,Rugani,Barreca

Benassi(87'Garritano),Pellegrini,Gagliardini,Chiesa(61'Locatelli)

Petagna(72'Cerri),Bernardeschi

13:46, azzurri.blox.pl , Azzurrini
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 26 czerwca 2017
Przed Hiszpanią

Młodzieżowa reprezentacja Włoch wygrała swój ostatni mecz grupowy z Niemcami 1-0 i tym samym zapewniła sobie awans do półfinału z pierwszego miejsca. Jedyną bramkę dla Azzurrinich zdobył Federico Bernardeschi.

r

Biorąc pod uwagę dotychczasowy przebieg Mistrzostw Europy podopieczni Luigiego Di Biagio fundują swoim kibicom prawdziwy rollercoaster, a i ich emocje(w tym moje)ulegają drastycznym zmianom. Po pewnej wygranej z Danią dostrzegłem w młodych Włochach potężny potencjał, ale porażka z Czechami mocno ostudziła mój zapał. Sądzę, że do pewnej normalizacji doszło właśnie dzięki triumfowi nad niemiecką młodzieżówką, dzięki czemu mogę opisać obecną squadrę z pewnego dystansu. Nadal uważam, że na turnieju rozgrywanym w Polsce Italia dysponuje jednym z najmocniejszych składów i jak sądzę nie pokazała ona stu procent swoich możliwości. Co się zaś tyczy samego selekcjonera, to jestem zbudowany, że po czeskiej wpadce wyciągnął wnioski, przemeblował skład i w końcu zmienił Azzurrinim ustawienie. W porównaniu do dwóch pierwszych gier, podczas których Włosi wychodzili w systemie 4-3-3, Di Biagio postawił na zmianę i przestawił system na klasyczne 4-4-2. Ponad to zrezygnował z eksperymentów w składzie i nie pokusił się o wystawienie żelaznych rezerwowych, miast tego postawił na najmocniejsze zestawienie na jakie mógł sobie pozwolić. Osobiście cieszy mnie, że dotychczasowy dubler Federico Chiesa, po tym jak miał spory wpływ na grę swoich kolegów wchodząc z ławki rezerwowych, tym razem dostał okazję do zaprezentowania swoich możliwości od pierwszych minut. Nie była to jedyna odważna decyzja szkoleniowca Italii, poza wystawieniem syna Enrico Chiesy od początku spotkania, zdecydował się on na grę bez klasycznej dziewiątki, a mianowicie Andrei Petagny, który rozegrał katastrofalne spotkanie we wspominanym meczu z Czechami. Atak więc stworzyła para faktycznych skrzydłowych; strzelec bramki Federico Bernardeschi oraz Domenico Berardi.

Po zakończeniu rywalizacji Włochów z Niemcami część opinii publicznej wietrzyło skandal w postaci umówienia się przez obie reprezentacje na korzystny dla nich wynik. Poza częścią dziennikarzy tego rodzaju oszustwa dopatrzył się także selekcjoner czeskiej młodzieżówki, który najwyraźniej nie potrafił pogodzić się z tym, że jego zawodnicy nie zdołali uzyskać promocji grupowej. Jeżeli o mnie chodzi, to faktycznie dostrzegłem, że w samej końcówce meczu żadna z drużyn nie miała ochoty na śmielsze ataki, ale wcześniejsze fazy spotkania były zupełnie inne, dlatego też opinie o ustawionym rezultacie gry uważam za nic innego jak nonsens.

Młodzi Włosi po dość ciężkich przeżyciach zdołali przebić się do kolejnego etapu mistrzostw, uzyskując tym samym status półfinalisty jednak w drodze do upragnionego finału stanie niezwykle silna reprezentacja Hiszpanii. Zarówno w tym jak i wcześniejszych wpisach podkreślałem, że selekcjoner Di Biagio dysponuje jedną z najsilniejszych kadr, biorąc pod uwagę wszystkich uczestników Euro. Wydaje się jednak, że jeżeli Azzurrini mieliby czuć przed którąś z drużyn jakikolwiek kompleks, to byłaby to kadra hiszpańska. Selekcjoner Albert Celades może pochwalić się takimi gwiazdami jak; joker Realu Madryt Marco Asensio, kolejny dubler, tyle że z Barcelony Denis Suarez, czy też doskonale znany sympatykom serie a, dzięki grze na wypożyczeniu w Milanie Gerard Deulofeu, który od kolejnego sezonu będzie miał okazję przywdziać trykot wspomnianej Barcelony. Patrząc na sam przebieg turnieju Hiszpania wygrała wszystkie mecze grupowe, notując przy tym znakomity bilans bramkowy. Nie tylko według mnie podopieczni Caledesa są faworytem starcia, które odbędzie się we wtorkowy wieczór w Krakowie. Na korzyść Hiszpanii składa się również fakt, iż czołowe postaci ekipy Di Biagio będą zmuszone do pauzowania ze względu na nadmiar żółtych kartek. Mowa tu o Andrei Contim oraz Domenico Berardim. Pomimo wszystkich przeciwności nie stawiam Włochów na straconej pozycji. W końcu będzie to dla nich swego rodzaju okazja do rewanżu za porażkę ich starszych kolegów w finale Euro z 2013 roku, kiedy to Hiszpania wysoko ograła ówczesnych zawodników Devisa Mangii 4-2, zapewniając sobie ostateczny triumf na izraelskim turnieju. Kluczem do osiągnięcia satysfakcjonującego wyniku będzie postawa defensywy. Na szczęście dla Italii po słabszym meczu z Czechami obudził się Daniele Rugani, który co tu dużo mówić jest liderem formacji defensywnej Azzurrinich. Liczę na to, że Włosi wezmą przykład z dorosłej kadry, która podczas zeszłorocznych Mistrzostw Europy w sposób popisowy ograła Hiszpanię. Oby młodzież powtórzyła ten wyczyn.

Przewidywany skład:

Donnarumma

Calabria,Caldara,Rugani,Barreca

Benassi,Pellegrini,Gagliardini

Bernardeschi,Petagna,Chiesa

13:52, azzurri.blox.pl , Azzurrini
Link Dodaj komentarz »
środa, 21 czerwca 2017
Dotkliwa porażka z Czechami

Reprezentacja Włoch do lat 21 przegrała swój drugi mecz w ramach Młodzieżowych Mistrzostw Europy z Czechami 3-1. Jedyną bramkę dla podopiecznych Luigiego Di Biagio zdobył Domenico Berardi.

r

Kiedy opisywałem młodzieżową kadrę włoską dowodzoną przez Luigiego Di Biagio uległem czarowi jej nazwisk, podobnie było z prasą z Półwyspu Apenińskiego oraz przeróżnymi ekspertami piłkarskimi. Legendy calcio wypowiadały się bardzo pochlebnie o Azzurrinich, którzy tworzą dzisiejszą squadrę, a ponad to mającą na koncie pewne zwycięstwo w pierwszej grze turnieju przeciwko ekipie duńskiej. Niestety jednak już drugi sprawdzian Italii skończył się dla nich blamażem jakim bez wątpienia była wysoka przegrana dzisiejszego wieczoru. Podobnie jak to miało miejsce przed dwoma laty Di Biagio zaczął mieszać w składzie, przez co na ławce rezerwowych wylądowali ci, którzy przyczynili się do ogrania Danii, a konkretnie; Caldara, Benassi(kapitan reprezentacji), Gagliardini czy Barreca. Ich dublerzy w postaci Ferrariego, Calabrii, Cataldiego czy w końcu Grassiego nie mają tak dużego doświadczenia w dorosłej piłce klubowej i jak sądzę decyzja o postawieniu właśnie na nich na tak wczesnym etapie mistrzostw była błędem selekcjonera. Jeżeli Di Biagio faktycznie chciał wprowadzić ferment u swoich podopiecznych winien zrobić to nieco ostrożniej czy w końcu rozważniej wystawiając chociażby Federico Chiesę, który podobnie jak w meczu z Danią pojawił się na placu gry dopiero w drugiej części i po raz kolejny udowodnił, że zasługuje na większe zaufanie swojego trenera. W poprzednim wpisie określiłem obecny turniej jako drugą szansę dla Di Biagio, mającego na koncie wpadkę sprzed dwóch lat, kiedy to jego podopieczni nie zdołali wyjść z grupy. Dotkliwa porażka z Czechami i perspektywa gry z reprezentacją Niemiec może oznaczać powtórkę dla Italii, a ta w sposób zdecydowany zakończy pracę ex-pomocnika między innymi Interu i Romy w roli selekcjonera młodzieżówki i poważnie zachwieje jej fundamentami. Dwukrotny brak promocji grupowej w ciągu zaledwie dwóch lat wystawia Di Biagio jak najgorsze referencje.

Początek spotkanie nie zapowiadał tragedii jaka spotkała później Włochów. Azzurrini rozpoczęli mecz od odważnych ataków, jednak w decydujących momentach zabrakło im skupienia i co za tym idzie precyzji przy wykończeniu akcji. Czesi, którzy dzielnie bronili dostępu do własnej bramki po raz pierwszy pokazali swoją zdolność do przeprowadzania skutecznych kontr w 24 minucie, podczas której Travnik nie dał szans na skuteczną interwencją Donnarumie. Oszołomiona Italia starała się możliwie szybko odpowiedzieć na niespodziewany cios, niemniej jednak ich akcje były schematyczne i Czesi nie mieli problemów z ich rozbijaniem. Najlepszą okazję do wyrównania miał Domenico Berardi, który był bliski pokonania Zimy po strzale z rzutu wolnego.

Druga odsłona gry, to coraz śmielsze poczynania ofensywy włoskiej, która raz po raz starała się zaskoczyć defensorów z Czech. Upragniony gol dla Włochów padł dopiero w 70 minucie, a jego autorem został wspomniany Domenico Berardi, który na raty pokonał goalkeepera naszych południowych sąsiadów. Po zdobyciu wyrównania wydawało się kwestią czasu, kiedy Italia pokusi się o więcej. Znakomita szansę zmarnował Andrea Petagna, niwecząc dobre podanie Berardiego. Czechy nie zamierzały zadowalać się podziałem punktów i poprzez kolejne dwie kontry zapewnili sobie zwycięstwo 3-1, utrudniając przy tym Włochom życie w kontekście awansu do kolejnej rundy mistrzostw. 

Skład Włochów:

Donnarumma

Conti,Ferrari,Rugani,Calabria

Cataldi(85'Cerri),Grassi(54'Chiesa),Pellegrini

Berardi,Petagna,Bernardeschi(75'Gagliardini)

20:13, azzurri.blox.pl , Azzurrini
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 79
Tagi