sobota, 18 marca 2017
Kadra na Albanię i Holandię

Selekcjoner reprezentacji Włoch Giampiero Ventura powołał dwudziestu pięciu zawodników na najbliższe spotkania z Holandią oraz Albanią. Azzurri zmierzą się z Albańczykami 24 marca w ramach eliminacyjnego pojedynku w Palermo, natomiast rywalizacja z Oranje odbędzie się cztery dni później na zasadzie gry towarzyskiej, której areną będzie stadion Ajaxu w Amsterdamie.

fe

Giampiero Ventura miał mnóstwo czasu na rozmyślanie nad kształtem drużyny, za którą odpowiada od momentu zakończenia Mistrzostw Europy we Francji. Ex-opiekun Torino nie nazbyt efektownie rozpoczął swoją najważniejszą pracę w dotychczasowej karierze trenerskiej i był krytykowany za niemal 100% kopiowanie zarówno stylu jak i wykonawców tegoż w drużynie narodowej Italii. Wydawało się, że 68 latek z niewielkim doświadczeniem prowadzenia ekip na arenie międzynarodowej nieco obawia się tego typu rywalizacji, gdyż pomimo zaawansowanego wieku nie przyszło mu prowadzić klubów zdolnych do tego typu osiągnięć. Z biegiem czasu jednak styl gry reprezentacji się zmieniał, zaś sam selekcjoner zaczął eksperymentować z taktyką nadając squadrze nowe oblicze. Warto również dodać, że pod jego wodzą na reprezentacyjne debiuty doczekało się kilku młodych piłkarzy z Gianluigim Donnarummą, Alessio Romagnolim, czy Daniele Ruganim na czele. Generalnie mam wrażenie, że przez ostatnie pół roku piłkarska Italia doczekała się może nie nowej generacji, bo to za duże słowo, ale jak najbardziej pozytywnej fali nowych zawodników, którzy pomimo młodego wieku coraz śmielej poczynają sobie w Serie A. Na szczęście dla wszystkich związanych emocjonalnie z włoską reprezentacją, jej trener reaguje na nowe trendy i coraz śmielej stawia na świeże postaci. Podobnie rzecz się ma w kontekście ostatnich powołań o czym bardziej szczegółowo wspomnę w dalszej części tekstu. 

Bramkarze:

Wysoką formą wciąż zachowuje Gianluigi Buffon, jego imiennik Gigi Donnarumma zachwyca piłkarską Italię, ale poza tą dwójką Ventura miał niejaki problem z obsadzeniem trzeciej pozycji. Kolejnej ciężkiej kontuzji w doznał Mattia Perin, Salvatore Sirigu po nieudanym sezonie w PSG przesiedział pół roku na ławce Sevilli, a teraz gra dla słabiutkiej Osasuny, Sportiello zamienił rezerwę Atalanty na jej odpowiednik we Florencji, Francesco Bardi w końcu gra regularnie, ale zaledwie na poziomie Serie B we Frosinone, problemy z regularnością ma za to Federico Marchetti. W obliczu tychże kłopotów, Ventura zdecydował się na powołanie 19 letniego goalkeepera drugoligowego SPAL Alexa Mereta. Dla przebywającego tam na wypożyczeniu z Udinese bramkarza jest to rzecz jasna premierowe powołanie do dorosłej reprezentacji Włoch.

Obrońcy:

O tym, że szanse pokazania się na poziomie pierwszej reprezentacji nigdy nie jest za późno, niech świadczy angaż dla Danilo D'Ambrosio, 28 letniego obrońcy Interu. Od kilku lat sądziłem, że ten solidny gracz powinien otrzymać swoją okazję do zaprezentowania się w narodowych barwach, zwłaszcza w kontekście szalenie przeciętnych piłkarzy, którzy w tym czasie przewijali się przez squadrę. Jednak dla Cesare Prandellego i Antonio Conte jego poczynania zarówno w barwach Torino jak i Interu nie były wystarczające do tego, aby załapać się do ekipy Azzurrich. Kolejnym debiutantem jest uniwersalny zawodnik Atalanty Bergamo Leonardo Spinazzola. Wypożyczony z Juventusu zawodnik pod wodzą Gian Piero Gasperiniego występuje w roli wahadłowego, ale równie dobrze czuje się na pozycji prawego defensora/skrzydłowego. Poza wymienioną dwójką trudno dopatrzeć się większych niespodzianek w formacji obronnej. Może powoli należałoby wygaszać Andreę Barzagliego, który nieco spuścił z tonu w barwach Juventusu, choć jego wielkie doświadczenie może się jeszcze reprezentacji na coś przydać, zwłaszcza pod nieobecność klubowego kolegi Giorgio Chielliniego, mającego ostatnimi czasy kłopoty zdrowotne. Osobiście miast Davide Astoriego chętniej zobaczyłbym w kadrze Mattię Caldarę, jedną z wielu rewelacji Atalanty.

Pmocnicy:

Na długo przed ogłoszeniem nominacji Ventury byłem przekonany, że znajdzie on miejsce dla jednego z odkryć trwającego obecnie sezonu Serie A, a mianowicie Roberto Gagliardiniego. 22 latek znakomicie spisywał się w barwach Atalanty Bergamo, co może imponować, kiedy uświadomimy sobie, że trwający sezon jest jego premierowym na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Italii. Wysoka forma nie umknęła uwadze działaczy Interu, którzy postanowili przeznaczyć na jego transfer potężne pieniądze, dzięki czemu dziś gra on właśnie dla Neroazzurrich. Nie ukrywam, że nieco obawiałem się tego kroku Gaglardiniego, sądząc przy tym, że podobnie jak wielu utalentowanym Włochom przed nim, będzie mu ciężko wywalczyć sobie prawo do regularnej gry w mediolańskim klubie. Okazało się, że byłem w błędzie, zaś młody pomocnik spisuje się w nowej drużynie pierwszorzędnie, stając się przy tym jedną z najważniejszych postaci drugiej linii zespołu Pioliego. Najważniejsi obserwatorzy calcio sądzą, że Gagliardini nie tylko niebawem zadebiutuje w reprezentacji, ale do tego stanie się poważnym kandydatem do gry w jej pierwszych szeregach. Wśród powołanych zabrakło wracającego do wysokiej dyspozycji po długiej kontuzji Claudio Marchisio, poza tym wszystko jest na swoim miejscu.

Napastnicy:

Jeszcze nie tak dawno temu wydawało się, że kariera Manolo Gabbiadiniego jest na zakręcie. Przegrał on rywalizację z Arkadiuszem Milikiem w Napoli i nawet po kontuzji Polaka nie potrafił odnaleźć swojego miejsca na południu Włoch. Rewelacyjny sezon na szpicy napadu rozgrywa Dries Mertens, a do tego prezydent De Laurentis sięgnął po żądło Genoi Leonardo Pavolettiego, dlatego też jasnym się stało, że 24 letni Gabbiadini musi znaleźć sobie nowy klub. Wybór padł na Southampton, ekipę środka tabeli Premiership. Pamiętając niedawne problemy jakie w Anglii Miał Simone Zaza, stając się przy tym pośmiewiskiem fanów West Hamu, można było mieć obawy względem pokazania się tam Gabbiadiniego, ale życie napisało dla niego zupełnie inny scenariusz. Ex-snajper Sampdorii okazał się strzałem w dziesiątkę i z miejsca stał się ważną postacią dla popularnych Świętych, osiągając przy tym niebywałą skuteczność. Żałuję, że Ventura nadal widzi miejsce dla Edera, który wciąż jest zaledwie rezerwowym w Interze, a w dodatku nie należy już do najmłodszych zawodników i na domiar złego jego ogranie na arenie międzynarodowej jest ni mniej ni więcej mizerne. Brazylijczyk z włoskim paszportem musi jednak czymś imponować kolejnemu po Antonio Conte selekcjonerowi. Zagadką pozostaje brak Simone Zazy. 25 latek był regularnie powoływany przez Venturę w czasie, gdy reprezentował barwy West Hamu, gdzie pełnił rolę żelaznego rezerwowego. Co ciekawe, kiedy przeniósł się do Valencii, zaczął regularnie grać, powoli odzyskiwać formę i co za tym idzie skuteczność, Ventura z niego zrezygnował.

Mając w pamięci szalenie trudną rywalizację o pierwsze miejsce w grupie G z Hiszpanią, Włosi muszą być niebywale czujni i nie wolno im zbagatelizować żadnego rywala. Wszyscy doskonale pamiętamy jak fatalnie zaprezentowali się oni w meczu z Macedonią, który został wygrany w bardzo szczęśliwych okolicznościach. Albania natomiast reprezentuje wyższy pozom, aniżeli Macedonia o czym świadczyć może ich gra na ostatnich finałach Euro, gdzie co prawda nie uzyskali promocji z grupy, ale pozostawili po sobie niezłe wrażenie. Dodatkowym atutem najbliższego przeciwnika Azzurrich jest osoba ich selekcjonera, czyli Gianniego De Biasi, który doskonale zna realia włoskiego futbolu. Dodając do tego tamtejszych młodych, ambitnych zawodników mamy obraz w miarę solidnego rywala, który zrobi wszystko, ażeby utrzeć nosa faworytom i sprawić niespodziankę.

Przewidywany skład:

Buffon

Barzagli,Bonucci,Romagnoli

Zappaccosta,Parolo,Verratti,De Sciglio

Candreva,Belotti,Immobile

Pełna kadra:

Bramkarze:

Gianluigi Buffon,Gianluigi Donnarumma,Alex Meret

Obrońcy:

Davide Astori(Fiorentina),Andrea Barzagli(Juventus),Leonardo Bonucci(Juventus),Matteo Darmian(MU),Danilo D'Ambrosio(Inter),Mattia DeSciglio(Milan),Alessio Romagnoli(Milan),Daniele Rugani(Juventus),Leonardo Spinazzola(Atalanta),Davide Zappacosta(Torino)

Pomocnicy:

Daniele DeRossi(Roma),Roberto Gagliardini(Inter),Marco Parolo(Lazio),Marco Verratti(PSG),Federico Bernardeschi(Fiorentina),Antonio Candreva(Inter)

Napastnicy:

Andrea Belotti(Torino),Eder(Inter),Manolo Gabbiadini(Southampton),Ciro Immobile(Lazio),Lorenzo Insigne(Napoli),Nicola Sansone(Villarreal)

Aktualizacja!

W obliczu kontuzji jakich w ostatni weekend doznali Federico Bernardeschi oraz Manolo Gabbiadini, Giampiero Ventura został zmuszony do rezygnacji z obu panów, w kontekście najbliższego zgrupowania kadry włoskiej. W ich miejsce dowołał Simone Verdiego reprezentującego barwy Bolonii oraz Matteo Politano, który na co dzień przywdziewa trykot Sassuolo. Obaj zawodnicy nie zdążyli zadebiutować w dorosłej kadrze, choć Politano był już powołany na poprzednie spotkania squadry z Liechtensteinem i Niemcami. Do kadry załapał się również Andrea Petagna, 21 letni napastnik Atalanty Bergamo, dla którego podobnie jak dla wyżej wymienionej dwójki było to premierowe powołanie do dorosłej kadry.

14:31, azzurri.blox.pl , Eliminacje MŚ
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 15 listopada 2016
Remis na koniec roku

Reprezentacja Włoch bezbramkowo zremisowała z Niemcami w towarzyskim meczu rozgrywanym w Mediolanie. Było to ostatnie spotkanie Italii w 2016 roku.

gr

Po tym jak za wyniki squadry zaczął odpowiadać Giampiero Ventura nie należałem do największych optymistów jeżeli chodzi o przyszłość drużyny. Obawiałem się(i wciąż się obawiam), że 68 letni selekcjoner nie ma wystarczającego doświadczenia na arenie międzynarodowej, zaś we Włoszech prowadził co najwyżej niezłe/przeciętne zespoły ligowe. Początek pracy ex-opiekuna Torino nie poprawił mojego nastroju, kadra natomiast prezentowała się doprawdy przeciętnie, by nie powiedzieć słabo. Wydawało się, że Ventura nie ma pomysłu na stworzenie zespołu, którym mógł się pochwalić jego poprzednik Antonio Conte, który przecież był tak bliski wyeliminowania Niemców w ćwierćfinale najświeższego Euro. Starszy o 20 lat trener kopiował pomysły swojego młodszego kolegi, stawiając uparcie na system 3-5-2. Co prawda udawało mu się uniknąć miażdżącej krytyki ze strony mediów czy fanów Azzurrich, ale było to spowodowane dość szczęśliwymi wynikami jakie notował. Na szczęście dla wszystkich zainteresowanych dobrą grą Włochów Ventura nieco okrzepł w nowej dla siebie roli i zaczyna nadawać czterokrotnym mistrzom świata swój sznyt. W faktycznie trudnym do ocenienia meczu eliminacyjnym z Lichtensteinem postawił na system 4-2-4, a dzisiejszego wieczoru postawił na taktykę 3-4-3. Wygląda na to, że Ventura w końcu zrozumiał, że Italia winna być elastyczna pod względem taktycznym. Mając do dyspozycji stosunkowo dużą liczbę klasowych skrzydłowych, aż szkoda marnować ich potencjał, dlatego też wersje z ofensywnymi skrzydłowymi/napastnikami wydają się najrozsądniejsze. Kto wie, może w następnym roku zobaczymy Włochów w ustawieniu 4-3-3 z Nicolą Sansone w pierwszym składzie, choć 24 latek z Villarreal jak do tej pory nie potrafił przekonać do siebie selekcjonera. Lepsza w tej rywalizacji okazała się para snajperska Immobile - Belotti, która również i dziś stworzyła groźny duet po stronie włoskiej. Na prawym skrzydle hasał Eder i po raz kolejny pokazał, że przynajmniej na czas jakiś trener powinien zrezygnować z jego usług w ramach drużyny narodowej.

Biorąc pod uwagę fakt, iż mieliśmy do czynienia z grą zaledwie towarzyską, to rywalizację rozegraną na San Siro należy uznać za dość udaną. Już w pierwszym kwadransie meczu doskonałą okazję mieli Niemcy jednak Goretzka nie zdołał wygrać pojedynku z Gigim Buffonem w sytuacji sam na sam. Włosi mogli odpowiedzieć swoim trafieniem, niemniej w dobrej dla siebie sytuacji Ciro Immobile posłał futbolówkę daleko od bramki niemieckiej. Dalsza część gry była wyrównana, ale końcówka pierwszej odsłony spotkania należała do podopiecznych Lowa, czego efektem był groźny strzał Mullera, który zablokował Davide Zappacosta.

Po zmianie stron swoje momenty miał najlepszy strzelec Torino czyli Andrea Belotti. Najpierw został wzięty w kleszcze przez stoperów niemieckich, przez co domagał się odgwizdania jedenastki, a następnie po indywidualnej akcji trafił w słupek bramki strzeżonej przez Leno. Świetną sytuację miał także rezerwowy tego dnia Federico Bernardeschi, ale na nieszczęście dla Włochów nie popisał się w pierwszorzędnej dla siebie okazji na objęcie prowadzenia.

Skład:

Buffon(Donnarumma)

Rugani,Bonucci,Romagnoli(Astori)

Zappacosta,Parolo,DeRossi,Darmian

Eder(68'Bernardeschi),Belotti(88'Zaza),Immobile(88'Sansone)

Włosi zamykają 2016 rok remisem z aktualnymi Mistrzami Świata, notując przy tym drugie miejsce w swojej grupie eliminacyjnej do mundialu. Wydaje się, że po początkowych zawirowaniach Ventura powoli ogarnia sytuację i nadaje drużynie swój styl. Włosi grają coraz odważniej i co istotne ważne role odgrywają tam nowi dla reprezentacji zawodnicy z Alessio Romagnolim, wyrastającym na drugiego po Buffonie Gianluigim Donnarummą czy w końcu Andreą Belottim, który na dziś jest ni mniej ni więcej numerem jeden wśród napastników mogących pochwalić się włoskim paszportem. Wypada mieć nadzieję, że za kilka miesięcy drużyna okrzepnie jeszcze bardziej, stając się przy tym prawdziwą konkurencją dla Hiszpanii we wspominanej już grupie G.

23:13, azzurri.blox.pl , Towarzyskie
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 13 listopada 2016
Bezstresowy wieczór włoski

Reprezentacja Włoch zgodnie z planem ograła Lichtenstein 4-0. Bramki dla podopiecznych Giampiero Ventury zdobyli; Andrea Belotti dwie, Ciro Immobile oraz Antonio Candreva.

gr

Wczorajszy mecz był jednym z takich spotkań, w których zwyczajnie wypada zanotować zwycięstwo. Poza kilkoma wyjątkami Lichtenstein tworzą zawodnicy, którzy poza piłką nożną mają inne obowiązki zawodowe i są faktycznym dostarczycielem punktów. Największy rywal grupowy Azzurrrich rozgromił Księstwo aż 8-0, dlatego też liczyłem, że Włosi również pokażą się w tej kwestii z dobrej strony. 

Giampiero Ventura zdecydował się na zmianę ustawienie i jak sądzę wczorajsze spotkanie było idealnym momentem na tego typu eksperyment. Włosi wyszli w systemie 4-2-4, co pozwoliło im na ofensywniejszą grę, która umożliwiła im stosunkowo wysokie zwycięstwo. Zarówno Andrea Belotti jak i Ciro Immobile otrzymywali sporo dośrodkowań i część z nich zamienili na bramki. Wydaje się, że na dziś, to właśnie oni będą stanowić podstawowy napad Azzurrich do czego predysponuje ich zarówno wysoka dyspozycja jak również faktyczny brak klasowej konkurencji. Wystarczy wspomnieć, że dwójką rezerwowych snajperów byli wczoraj; mający jedno ligowe trafienie na koncie Eder oraz wciąż czekający na premierowego gola w Premiership Simone Zaza. Warto wspomnieć, że z dobrej strony pokazał się Marco Verratti, który powoli, bo powoli, ale staje się jednym z liderów reprezentacji. Jest to o tyle istotne, że w obecnym sezonie nie może być w stu procentach pewny miejsca w wyjściowym składzie zawodzącego PSG. Co do defensywy, to ta nie miała rzecz jasna wiele pracy, niemniej gospodarze byli dość blisko zdobycia honorowego trafienia po fatalnym błędzie debiutującego w dorosłej kadrze Davide Zappacosty. Prawa flanka obrony jest jakimś problemem dla Ventury; Matteo Darmian stracił swoją pozycję w MU, natomiast mogący tam występować Alessando Florenzi leczy kontuzję. 

Włosi zrobili to czego po nich oczekiwano. Pierwsza odsłona rywalizacji pozwalała marzyć o prawdziwej kanonadzie, ale po zmianie stron okazało się, że cztery bramki na koncie w zupełności zadowalają ambicje Azzurrich. Liczę na to, że Ventura stanie się elastyczniejszy pod względem taktycznym i przynajmniej raz na jakiś czas zdecyduje sie ustawić Italię tak jak to miało miejsce podczas wczorajszego wieczoru. Obecne eliminacje będą dla całej drużyny bardzo ciężkie ze względu na rywalizację z Hiszpanią i fakt, iż zaledwie jedna drużyna z poszczególnej grupy awansuje na mundial w Rosji bezpośrednio, zaś drugie miejsce gwarantuje ciężki bój w barażach. Obecna reprezentacja przeżywa prawdziwy nieurodzaj personalny, selekcjoner ma mizerne doświadczenie międzynarodowe, dlatego też po raz pierwszy od lat będę faktycznie drżał o promocję Italii na dużą imprezę. 

Kolejnym sprawdzianem będzie towarzyska potyczka z Niemcami. Nie mam złudzeń, że to piłkarze Lowa będą zdecydowanym faworytem tego spotkania. Włochom pozostaje się sprężyć i mieć nadzieję na sporo szczęścia, bo jak wiadomo ustępują dziś niemieckim zawodnikom pod wieloma względami. 

Skład:

Buffon

Zappacosta,Bonucci,Romagnioli,DeSciglio

Verratti,DeRossi

Candreva(74'Eder),Bonaventura(67'Insigne)

Belotti,Immobile(82'Zaza)

14:56, azzurri.blox.pl , Eliminacje MŚ
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 06 listopada 2016
Ventura powołuje i nie zaskakuje

Selekcjoner reprezentacji Włoch Giampiero Ventura ogłosił listę powołanych na najbliższe spotkania swoich podopiecznych. Początkowo Italię czeka eliminacyjny pojedynek z Lichtensteinem, by kilka dni później zmierzyć się z Niemcami w ramach towarzyskiej potyczki.

gr

Ostatnie poczynania Azzurrich pod wodzą Giampiero Ventury nie napawają optymizmem. Włosi nie potrafią odnaleźć formy z okresu dobrych dla nich Mistrzostw Europy i niemal w każdym meczu męczą się niemiłosiernie. Najświeższe gry eliminacyjne to wyszarpany punkt w konfrontacji z Hiszpanią i cud, który pozwolił im na triumf podczas spotkania z przeciętną bądź co bądź Macedonią. Mając na uwadze fakt, iż jedynie pierwsza drużyna z danej grupy bezpośrednio awansuje na mundial, druga zaś będzie musiała pojedynkować się w barażach, to po raz pierwszy od lat drżę o promocję Italii na tą prestiżową imprezę.

Włoska prasa donosi, że Venturze chodzi po głowie zmiana systemu gry z nieśmiertelnego 3-5-2 na 4-2-4. Patrząc na kadrę, na którą zdecydował się selekcjoner można bez trudu znaleźć odpowiednich do nowej taktyki ludzi. Wydaje się też, że Lichtenstein jest odpowiednim rywalem do tego aby nieco odświeżyć drużynę i co istotne nadać jej efektowności, której ewidentnie brakuje. Oczywiście mam świadomość, że nawet najskromniejsza reprezentacja jest w stanie napsuć krwi dzisiejszej Italii, niemniej nie spodziewam się, że piłkarze kierowani przez Venturę ostatecznie się ośmieszą i stracą punkty w rywalizacji z ekipą niemalże amatorską. Może jestem naiwny, ale liczę, że tym razem Włosi się sprężą i odniosą wysokie zwycięstwo, choćby po to, ażeby nawiązać do swojego grupowego rywala numer jeden czyli Hiszpanii, która to rozgromiło księstwo 8-0. 

Spotkanie z Niemcami, to ni mniej ni więcej poważny sprawdzian obecnych umiejętności reprezentantów i w żadnym razie nie powinno być traktowane jako rewanż za nie tak dawny przecież ćwierćfinał Euro, kiedy to podopieczni Joachima Lowa wyeliminowali Italię po serii szalenie długich rzutów karnych, zaś w samym meczu zremisowali 1-1. Tamten dreszczowiec był szalenie istotną rywalizacją, a nie momentem na towarzyskie eksperymenty. Nie mam większych oczekiwań dotyczących tego konkretnego meczu, no może po cichu liczę, że Niemcy nie rozgromią moich podopiecznych tak jak to miało miejsce przed francuskim turniejem. 

Przyjrzyjmy się poszczególnym formacjom:

Bramkarze:

Absolutnie zerowe zaskoczenie. Na dziś nie ma wątpliwości, że trójkę goalkeeperów włoskich tworzyć mają; Buffon, Donnarumma oraz Perin. Jeżeli tylko panowie będą zdrowi, to mogą być pewni reprezentacyjnych nominacji.

Obrońcy:

Malutką kontrowersją może być angaż dla Daniele Ruganiego, który wciąż jest zaledwie żelaznym rezerwowym w Juventusie. Znalazło się też miejsce dla Matteo Darmiana, który wyraźnie zgasł po tym jak MU objął Jose Mourinho oraz dla Davide Zappaccosty wciąż czekającego na debiut w narodowych barwach. Wśród dfensorów nie mogło zabraknąć miejsca dla Andrei Barzagliego, ale niewiadomo czy ostatecznie będzie mógł pomóc swoim koegom w najbliższych spotkaniach. Podczas trwającego właśnie meczu Juventusu z Chievo 35 latek musiał opuścić boisko już w piątej minucie. Jeżeli faktycznie Ventura nie będzie mógł skorzystać z tego pierwszorzędnego obrońcy, to jego miejsce w pierwszym składzie zajmie Alessio Romagnoli.

Pomocnicy:

Tematem przewodnim drugiej linii jest rzecz jasna powrót po długiej kontuzji Claudio Marchisio. Był to największy nieobecny wśród włoskich piłkarzy podczas wspominanego już Euro z ostatniego lata. Pytanie czy już 12 października wychowanek Juventusu będzie gotowy do gry w pierwszym składzie. Pamiętając jego niedawny niezły występ przeciwko Lyonowi w LM i słabszą dyspozycję Marco Verrattiego w PSG sądzę, że tak. Warto odnotować także obecność Lorenzo Insigne, który otrzymał powołanie po raz pierwszy od kiedy za wyniki kadry odpowiada Ventura. 25 latek z Napoli ponownie ma miejsce w pierwszym składzie ekipy Maurizio Sarriego ze względu na kontuzję Arka Milika, zastępowanego przez ten okres przez nominalnego skrzydłowego Mertensa. Dwie nowe twarze w tej formacji, to; Matteo Politano z Sassuolo oraz Danilo Cataldi reprezentujący na co dzień barwy Lazio. Obaj zawodnicy zasłużyli na powołania i jak sądzę przynajmniej jeden z nich zdąży zaliczyć w najbliższym czasie debiut w dorosłej reprezentacji.

Napastnicy:

Największym nieobecnym wśród snajperów jest bez wątpienia Graziano Pelle, który nie do końca dobrze przyjął zdjęcie z placu gry w czasie spotkania z Hiszpanią. Na szczęście dla wszystkich sympatyzujących squadrze Ciro Immobile oraz Andrea Belotti znajdują się w znakomitej dyspozycji i najpewniej stworzą parę napastników. Dziwi obecność Simone Zazy. Wydaje się, że Ventura co jakiś czas musi powołać napastnika, który znajduje się w tragicznej formie. Wcześniej nominował grzejącego ławę w Napoli Manolo Gabbiadiniego(teraz również znalazło się dla niego miejsce) i na dokładkę dołączył do niego Zazę. 

Pełna lista powołanych:

Bramkarze:

Buffon,Donnarumma,Perin

Obrońcy: 

Barzagli,Bonucci,DeSciglio,Darmian,Antonelli,Romagnoli,Rugani,Zappacosta

Pomocnicy:

DeRossi,Marchisio,Candreva,Parolo,Verratti,Bonaventura,Bernardeschi,Sansone,

Politano,Cataldi

Napastnicy:

Immobile,Zaza,Eder,Gabbiadini,Belotti,Pavoletti

Przewidywany skład:

Buffon

Darmian,Romagnoli,Bonucci,DeSciglio

DeRossi(Parolo),Verratti

Candreva,Bonaventura(Sansone)

Belotti(Eder),Immobile

Aktualizacja!

Andrea Barzagli ze względu na opisany wyżej uraz nie będzie w stanie pomóc reprezentacji w najbliższych meczach. Jego miejsce w kadrze zajął obrońca Fiorentiny Davide Astori.

Kłopoty z kontuzjami w obozie włoskim nie mają końca. Do Barzagliego dołączył jego kolega klubowy z Juventusu Claudio Marchisio, którego dopadły problemy mięśniowe. Następcą utytułowanego 30 latka został Roberto Gagliardini reprezentujący barwy rewelacji tegorocznych rozgrywek Serie A czyli Atalanty Bergamo. 22 latek po raz pierwszy w swojej dotychczasowej karierze został powołany do dorosłej reprezentacji Italii.

16:25, azzurri.blox.pl , Eliminacje MŚ
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 10 października 2016
Makabreska włoska

Reprezentacja Włoch wygrała wyjazdowy mecz w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata z Macedonią 3-2. Dwa trafienia w tym przedziwnym spotkaniu zaliczył Ciro Immobile, jedno dołożył Andrea Belotti.

f

Wczorajszy pojedynek uznaję za jeden z najdziwniejszych jakie przyszło mi oglądać w życiu. Co prawda mam dość długi staż jeżeli chodzi o eliminacyjne potyczki Włochów, niemniej pomimo sporej konkurencji najświeższy popis piłkarzy Giampiero Ventury pobił wszystko co do tej pory miałem nieprzyjemność widzieć. Analizując hiszpańskie męczarnie Italii przewidywałem, że i z nieporównywalnie słabszą Macedonią Azzurri będą mieli sporo problemów, ale kto by pomyślał, że w ostatecznym rozrachunku mogą się oni cieszyć nie tylko z trzech wyszarpanych punktów, ale z faktu, iż nie doznali porażki, a ta była jak najbardziej realna. Squadra pod wodzą Cesare Prandellego męczyła się z Maltą, Marcello Lippi cudem ogrywał Cypr(pamiętne 4-3), Roberto Donadoni rozpoczynał eliminacje do ME z ówczesnymi Mistrzami Świata od porażki z Francją i remisu z Litwinami - wygląda więc na to, że po raz pierwszy od lat kibice włoscy będą drżeli o promocję swoich ulubieńców na dużą imprezę, natomiast sam selekcjoner może zapisać się w historii jako ten, który faktycznie nigdy nie powinien piastować tak odpowiedzialnego stanowiska.

Nie da się zapomnieć, że Ventura ma na karku 68 lat i jak do tej pory prowadził co najwyżej niezłe drużyny Serie A. Doświadczenie międzynarodowe? Miałkie; prowadzone przez niego Torino awansowało do Ligi Europy zajmując siódme miejsce w ligowej tabeli tylko i wyłącznie przez finansowe problemy Parmy, która plasowała się od nich wyżej. Co prawda Granata zaprezentowała się tam całkiem nieźle, odpadając ostatecznie po zaciętej rywalizacji z wyżej notowanym Zenitem, ale chyba każdy przyzna, że to nieco za mało, ażeby realnie myśleć o Venturze jako godnym następcy takich selekcjonerów jak Vittorio Pozzo, Enzo Bearzot, Arrigo Sacchi czy wspominany Marcello Lippi.

Zaraz po ogłoszeniu kadry, Ventura zapowiedział, że z Hiszpanią postawi na podstawowy napad złożony z duetu Eder - Pelle, zaś konfrontację z Macedonią od pierwszych minut rozpocznie para snajperska Immobile - Belotti. Decyzja ta była jeszcze bardziej oczywista po tym jak ze zgrupowania squadry wyleciał Graziano Pelle. Milioner grający na co dzień w lidze chińskiej nie nazbyt dobrze przyjął decyzję trenera o zdjęciu go z boiska podczas rywalizacji z Hiszpanami i postanowił nie podawać mu ręki. Co prawda zaraz po zakończeniu spotkania Pelle się zreflektował i publicznie przeprosił Venturę, ale i tak pożegnał się z kolegami i odleciał do Azji. Poza tym Giacomo Bonaventura zastąpił kontuzjowanego Riccardo Montolivo, Marco Verratti pojawił się miast Daniele De Rossiego, Antonio Caondreva wygryzł Alessandro Florenziego i w końcu Marco Parolo ustąpił miejsca Federico Bernardeschiemu. Sądziłem, że dość mocno przemeblowana Italia nabierze nieco świeżości i może nie zagra efektownie, ale mimo wszystko wywalczy pewne trzy punktu z niżej notowanym rywalem. Nic bardziej błędnego.

Już pierwsze minuty meczu pokazały, że piłkarze macedońscy odrobili lekcje i jakby zdawali sobie sprawę, że z kim jak z kim, ale z Włochami mogą powalczyć o pełną pulę punktową. Sygnał do ataku dał ten, który we Włoszech spędził zdecydowaną większość swojej kariery czyli Goran Pandev, który po udanej akcji oddał strzał, ale na posterunku był świetnie dysponowany tego wieczora Gianluigi Buffon. Kilka chwil później napastnik Palermo Nestorovski trafił w poprzeczkę włoską. Italia jak to Italia, przetrzymała ataki przeciwnika i zemściła się w swoim stylu obejmując prowadzenie. Precyzyjny rzut rożny okazał się bardzo pomocny dla Andreli Belottiego, który w swoim trzecim meczu w narodowych barwach zaliczył premierowe trafienie. Po zdobyciu bramkowej przewagi Azzurri postanowili wybrać się na mentalne wakacje, sądząc przy tym, że Macedonia nie będzie w stanie odrobić strat. 

Druga odsłona spotkania zapisze się w mojej pamięci na długo. Włosi wciąż jeszcze przebywali na swego rodzaju urlopie, natomiast gospodarze postanowili to wykorzystać i jak pomysleli tak zrobili. Sytuacja była o tyle zaskakująca, że do dwóch ciosów jakie zadali Włochom Macedończycy(bramki Nostorovskiego oraz Hasaniego)przyczynił się ten, o którego grę domagałem się od kiedy Ventura objął kadrę - Marco Verratti. 23 letni gwiazdor PSG zachował się w środku pola jak amator, a i defensorzy włoscy nie mieli tego dnia swojego najlepszego dnia w karierze, mowa tu przede wszystkim o Leonardo Bonuccim. Jakby tego było mało rozochoceni podopieczni Igora Angelovskiego nie zamierzali zadowalać się jednobramkowym prowadzeniem(jak to mają w zwyczaju Włosi)i ruszyli do kolejnych ataków. Na szczęście dla fanów włoskich w bramce gości świetnie spisywał się Buffon, dzięki czemu można było myśleć o odrobieniu strat. Swój najszczęśliwszy wieczór w reprezentacji miał Ciro Immobile, który w 75 minucie wyrównał, a w doliczonym czasie gry wyprowadził Italię na prowadzenie dając jej tym samym nieprawdopodobnie wręcz szczęśliwe trzy punkty.

Oczywiście cieszy mnie ostateczna wygrana Włochów, niemniej poważnie obawiam się o ich kolejne konfrontacje w grupie G. Pamiętajmy, że poza wyjazdowym meczem z Hiszpanią czekają ich dwa spotkania z Albanią prowadzoną przez Gianniego De Biasiego czyli reprezentację na prawdę solidną, mającą niedawne doświadczenie w grze na dużym turnieju i drużynę która poza porażką z wspomnianymi Hiszpanami spisuje się w tych eliminacjach solidnie. Nie chcę siać czarnowidztwa, mając przy tym w pamięci regularne męczarnie jakie Italia notowała podczas eliminacyjnych gier, ale przyznam, że poprzednim selekcjonerom zwyczajnie dało się ufać, nawet stosunkowo mało doświadczonemu w czasie swojej pracy z kadrą Roberto Donadoniemu. Ventura niby pokusił się o zmiany, ale wciąż trzyma się swojej ulubionej taktyki, pomimo faktu, iż zawodnicy którymi dysponuje znakomicie odnaleźliby się w systemie 4-3-3. Co prawda po wyjściu Macedonii na prowadzenie ex-opiekun Bari zmienił ustawienie na 4-2-4 i na szczęście zdecydował się wpuścić znajdującego się w wyśmienitej dyspozycji Nicolę Sansone, ale było to coś na miarę aktu desperacji, a nie przemyślanej strategii. Sądzę, że czeka nas jeszcze sporo eliminacyjnych emocji z paradoksalnie nudną w tych fazach Italią. 

15:35, azzurri.blox.pl , Eliminacje MŚ
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 77
Tagi