poniedziałek, 05 września 2016
Klasyczna Italia

Włosi udanie rozpoczęli eliminacje do rosyjskiego mundialu ogrywając Izrael na ich terenie 3-1. Bramki dla podopiecznych Giampiero Ventury zdobyli; Graziano Pelle, Antonio Candreva oraz Ciro Immobile.

g

Każdy kto miał okazję obejrzeć pojedynek na stadionie w Hajfie musi przyznać, że ma za sobą klasyczne eliminacyjne spotkanie Włochów z teoretycznie słabszym rywalem. Do momentu, w którym na tablicy świetlnej widniał bezbramkowy remis Italia prezentowała się całkiem nieźle, niemniej w momencie podwyższenia prowadzenia na 2-0, piłkarze włoscy urządzili sobie wakacje i do śmielszych ataków przystąpił przeciwnik. Jak dla mnie ostateczny wynik nie odzwierciedlał tego co faktycznie działo się na boisku, zaś squadra miała dziś sporo szczęścia. Bohater Italii? Swoje zrobił Gigi Buffon, ale łatwiej wyłonić mi antybohatera spotkania, którym bez wątpienia został ukarany dwiema żółtymi kartkami Giorgio Chiellini, co opiszę niżej.

Giampiero Ventura zapowiedział przed meczem, że powoli będzie rezygnował z niemal całkowitego kopiowania stylu i składu swojego poprzednika Antonio Conte. Dzisiejszy wieczór jednak tego nie potwierdził i tak nowy opiekun Azzurrich ponownie ustawił ich w systemie 3-5-2 i w porównaniu do przegranego meczu z Francją dokonał tylko kilku zmian w wyjściowym składzie. I tak w miejsce daremnego Davide Astoriego wskoczył Leonardo Bonucci, miast Mattii De Sciglio ujrzeliśmy jego kolegę klubowego z Milanu Lukę Antonellego i w końcu Marco Verratti zastąpił Daniele De Rossiego. Kibice włoscy po cichu liczyli na występ Andrei Belottiego, ale na nieszczęście dla nich as Torino doznał kontuzji, która może wyeliminować go z gry na trzy tygodnie.

W pierwszych zdaniach wpisu wspomniałem, że Włosi rozpoczęli to spotkanie dobrze czego efektem było pierwszorzędne zagranie Marco Verrattiego, który wypatrzył po lewej stronie Lukę Antonellego, zaś ten precyzyjnie zagrał piłkę do Graziano Pelle, któremu nie pozostało nic innego jak tylko umieścić ją w izraelskiej bramce. Po upływie 30 minuty Italia znalazła się w raju dzięki przedstawicielowi Interu Mediolan Antonio Candrevie, który nie miał problemu z wykorzystaniem jedenastki(jakaż szkoda, że zabrakło go z Niemcami na Euro!)wywalczonej przez rywala zza Miedzy Giacomo Bonaventurę. Nie wiem jak inni fani Azzurrich, ale ja byłem przekonany, że w chwili gdy Włosi poczują się pewnie dzięki stosunkowo wysokiemu prowadzeniu zaczną się dla nich kłopoty i jak się okazało miałem rację. Izrael nie miał zamiaru długo czekać na konkretną odpowiedź i już cztery minuty po podwyższeniu przez Italię prowadzenia uzyskał bramkę kontaktową, dzięki efektownemu trafieniu Tal Ben Haim. Warto wspomnieć, że głównym winowajcą w tej sytuacji był Giorgio Chiellini, dla którego wbrew pozorom nie był to najgorszy moment w meczu. 

Dziesięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy spotkania przypomniał o sobie najgorszy w ekipie Azzurrich Chiellini, który po bezmyślnym faulu bez piłki otrzymał drugi żółty kartonik i w konsekwencji osłabił zespół na resztą rywalizacji. Od tej chwili Izrael rozpoczął prawdziwą kanonadę na bramkę Buffona, ale na szczęście dla wszystkich związanych ze squadrą goalkeeper Juventusu pokazał wyśmienitą formę i faktycznie pozwolił im na ostateczne wywalczenie trzech punktów. Co prawda trafienie pozbawiające gospodarzy marzeń o wygranej zaliczył rezerwowy Ciro Immobile, ale to 38 letni kapitan reprezentacji był prawdziwą opoką drużyny. Co się zaś tyczy snajpera Lazio, to ten miał okazję na całkowite dobicie rywala, tyle że zmarnował idealną sytuacją na kilka minut przed zakończeniem meczu. Snajper Lazio niejako pokazał, że nieprzypadkowo zanotował jak do tej pory zaledwie dwa trafienia w narodowych barwach. Marnie jak na środkowego napastnika mającego za sobą 16 występów reprezentacyjnych.

Piłkarze Ventury uzyskali to na co liczyli przed przylotem do Hajfy. Pomimo wielu kiepskich momentów w czasie zwłaszcza drugiej części gry, Italia może być zadowolona gdyż nie powtórzyła wczorajszego "wyczynu" Polaków i ostatecznie nie dała sobie wyszarpać trzech punktów. Ventura natomiast dał się poznać jako selekcjoner konserwatywny, acz nerwowy, a to z powodu dość szybko przeprowadzonych zmian; w 70 minucie Azzurri wyczerpali limit wprowadzonych piłkarzy. Oczywiście spory wpływ na to miała czerwień dla Chielliniego, niemniej było to ryzykowne zagranie. Jestem ciekaw czy ex-szkoleniowiec Torino będzie konsekwentnie trzymał się systemu 3-5-2 czy też poluźni nieco swoje zasady w tej kwestii i dostrzeże stosunkowo dużą liczbę włoskich skrzydłowych, którzy znajdują się obecnie w wyśmienitej formie.

Dzisiejsza nie nazbyt pewna wygrana to mały dzwonek alarmowy na przyszłość, w której to Włochów czekają trudne rywalizacje z Hiszpanią. Pamiętajmy też, że obecne eliminacje są o tyle trudne, że jedynie reprezentacje z pierwszych miejsc udadzą się do Rosji, natomiast drudzy na mecie w najlepszym razie będą pojedynkowali się między sobą w barażach. Ostatni raz tego typu wątpliwa przyjemność spotkała Włochów w 98, kiedy to musieli rozegrać dwumecz z...Rosją. 

Skład:

Buffon

Barzagli,Bonucci,Chiellini

Candreva(67'Florenzi),Parolo,Verratti,Bonaventura(63'Ogbonna),Antonelli

Eder(70'Immobile),Pelle

23:27, azzurri.blox.pl , Eliminacje MŚ
Link Dodaj komentarz »
piątek, 02 września 2016
Nieudany początek Ventury

Giampiero Ventura nie może uznać swojego debiutu w roli selekcjonera reprezentacji Włoch za udany. Włosi ulegli na swoim terenie Francji 3-1. Jedyną bramkę dla Azzurrich zdobył Graziano Pelle, zaś reprezentacyjne debiuty zaliczyli; Gianluigi Donnarumma, Daniele Rugani oraz Andrea Belotti.

g

Niestety nie miałem okazji obejrzeć wczorajszej potyczki towarzyskiej, dlatego też nie mogę podać szczegółów dotyczących samej gry Włochów. Mam natomiast kilka przemyśleń względem składu na jaki zdecydował się postawić trener Ventura.

Nie mam zamiaru wpadać w panikę związaną z dość wysoką porażką Italii mając przy tym na uwadze charakter spotkania. Pamiętajmy, że ex-opiekun Torino nie jest pierwszym selekcjonerem Italii, który zanotował falstart z kadrą. Poprzednio takie sytuacje zdarzały się chociażby; Giovanniemu Trapattonieu, Roberto Donadoniemu czy Cesare Prandellemu. Inna sprawa, to fakt, iż Ventura mógł nie czuć się do końca oswojonym ze squadrą, a naprzeciwko siebie miał aktualnych wicemistrzów Europy, w niemal identycznym składzie jak podczas turnieju i z tym samym uznanym trenerem w postaci Didiera Deschampsa. Dodając do tego obiektywną ocenę zwyczajnie mocniejszego zestawienia jakim dysponują Trójkolorowi, mamy przed oczami nie jedną, a kilka przyczyn porażki Włochów. Liczę, że wczorajsza przegrana da Venturze impuls do odważniejszych działań względem wyborów personalnych na przyszłość, bo jak wiemy jego podopiecznych czekają bardzo trudne eliminacje do mundialu w Rosji, w czasie których czekają na nich niezwykle trudne pojedynki z Hiszpanią.

Nie do końca rozumiem dlaczego Ventura okazał się aż takim konserwatystą jeżeli chodzi o skład jaki został zaprezentowany kibicom w Bari. Italia wyszła na boiska niemal niezmieniona w porównaniu do tego co proponował Antnio Conte. Osobiście byłem fanem pomysłu odmłodzenia kadry, ale faktycznie było tak, że kilku młodszych zawodników rozpoczęło mecz na ławce rezerwowych, włączając w to Marco Verrattiego. Sporo osób dziwiło się, że numerem jeden w napadzie pozostał Graziano Pelle, który po udanych dla siebie mistrzostwach zdecydował się na przenosiny do Chin. Jak dla mnie nie jest to zanadto kontrowersyjna decyzja Ventury; Pelle wciąż utrzymuje wysoką formę i przynajmniej przez jakiś czas winien być ważną postacią dla drużyny. Bardziej niepokoi mnie pozostawienie w rezerwie wspomnianego Marco Verrattiego, który musiał ustąpić miejsca zakurzonemu Daniele De Rossiemu. Jedynym rzeczywiście młodym piłkarzem w trykocie włoskim był Mattia De Sciglio rywalizujący o regularną grę z Luką Antonellim - zarówno w reprezentacji jak i Milanie. Pozostała trójka zawodników przed trzydziestką, to 29 letni Davide Astori, jego równolatek Antonio Candreva oraz 27 letni Giacomo Bonaventura. Niemniej cieszy, że przynajmniej w drugiej części gry zobaczyliśmy kilku znakomicie rokujących Włochów; Gianluigiego Donnarummę, Daniele Ruganiego czy najlepszego na dziś strzelca Serie A Andreę Belottiego. Komu by przeszkadzało gdyby do reprezentacyjnego grona młodych, zdolnych dołączył znajdujący się w wyśmienitej formie Domenico Berardi? Ventura podobnie jak Conte pominął asa Sassuolo i generalnie - jak już zresztą wspominałem - oparł reprezentację na zawodnikach, których wyselekcjonował mu utytułowany poprzednik. Ktoś wspomni, że na Euro zabrakło Astoriego i Bonaventury, ale pamiętajmy, że przez dwuletni okres pracy Conte ze squadra obaj panowie znajdowali się w orbicie jego zainteresowań. Poza wszystkim Ventura wciąż ustawia Italię w systemie 3-5-2 i zalicza kolejną kalkę względem Conte w postaci skrzydłowego Bonaventury, który gra w środku pola. Obecny szkoleniowiec Chelsea podobnie traktował innego skrzydłowego Emanuele Giaccheriniego.

Za kilka dni Italię czeka eliminacyjna przeprawa z reprezentacją Izraela i mając na względzie stosunkowo trudny kalendarz, fakt, iż może zdarzyć się tak, że drugie miejsce w grupie da danej drużynie zaledwie walkę w barażach i słabą postawę dzisiejszej reprezentacji należy brać się do logicznej roboty, odświeżyć squadrę i z większą odwagą wprowadzać do niej nowych zawodników. Daniele De Rossi czy Riccardo Montolivo mogą powoli ustępować miejsca Roberto Soriano, który szybko wskoczył do pierwszej drużyny Villarreal, Żółtą Łódź Podowodną reprezentuje także mój ulubieniec Nicola Sansone, wspominałem o Domenico Berardim i zawodnikach, którzy zaliczyli wczoraj debiuty. Przy sprawnym wprowadzaniu nowych postaci, które będą kooperować z doświadczonymi zawodnikami Italia może prezentować się do prawdy okazale. Należy tylko nadać jej swój kształt. Odwagi panie Ventura!

Skład:

Buffon(46'Donnarumma)-Barzagli(46'Rugani),Astori,Chiellini-Candreva,Parolo,DeRossi(46'Montolivo),Bonaventura(66'Verratti),DeSciglio(58'Florenzi)-Eder(75'Belotti),Pelle

Reprezentacja przywdziała dziś czarne opaski ze względu na ofiary trzęsienia ziemi w środkowych Włoszech. 

Giampiero Ventura jak również Massimiliano Allegri dali Leonardo Bonucciemu czas na skupienie się na sprawach rodzinnych. Syn 29 letniego obrońcy ciężko choruje i to jest teraz najważniejsze.

13:05, azzurri.blox.pl , Towarzyskie
Link Dodaj komentarz »
sobota, 27 sierpnia 2016
Premierowe powołania Ventury

Nowy selekcjoner reprezentacji Włoch Giampiero Ventura ogłosił powołania na najbliższe spotkania Azzurrich. Italię czeka towarzyska potyczka z Francją 1 września oraz eliminacyjny pojedynek z Izraelem, który będzie miał miejsce 5 września.

d

Wielu fanów squadry wciąż odczuwa swego rodzaju żal po rozegranych przed kilkoma miesiącami Mistrzostwami Europy. Włosi na przekór nieprzychylnym opiniom sprzed turnieju pokazali się dobrze docierając aż do ćwierćfinału, gdzie po horrorze w postaci rzutów karnych odpadli z Niemcami. Dodając do tego fakt, iż ówczesny opiekun reprezentacji Antonio Conte co i rusz musiał się liczyć się z urazami czołowych zawodników(zwłaszcza drugiej linii)można uznać jego osiągnięcie za całkiem spore. Tak czy inaczej już przed mistrzostwami jasnym było, że Conte pożegna się z reprezentacją i obejmie londyńską Chelsea, dlatego też włodarze federacji rozpoczęli poszukiwania następcy. Niemałym zaskoczeniem okazał się wybór jaki padł na 68 letniego Giampiero Venturę. 

Dotychczasowy opiekun Torino nie ma zanadto okazałego CV. Oczywiście pozostaje on szanowanym trenerem, który znakomicie sprawdzał się podczas pracy z ligowymi średniakami, niemniej sam spodziewałem się kogoś o większym doświadczeniu międzynarodowym. Oczywiście doceniam awanse jakie Ventura osiągał chociażby z Bari czy wspomnianym Torino do serie a jak również grę z Bykami w Lidze Europy, ale nie jestem do końca przekonany czy tego typu osiągnięcia są wystarczającym paliwem do kolejnego kroku w karierze trenerskiej i to tak poważnego kroku. Wracając do LE, to był to jedyny epizod pucharowy drużyny prowadzonej przez Venturę. Turyńczycy dostali się d tych rozgrywek poprzez problemy finansowe Parmy i zaprezentowali tam przyzwoicie docierając do 1/16 finału, gdzie musieli uznać wyższość Zenitu. 

Spoglądając na premierowe nominacje ex-opiekuna Sampdorii trudno doszukiwać się większych niespodzianek. Ventura okazał wstrzemięźliwość i oparł kadrę na zawodnikach, którzy w zdecydowanej większości znajdują się w niej od lat. Przyznam, że spodziewałem się większych zmian, niemniej szczegółami zajmę się niżej:

Bramkarze:

Właśnie w tej formacji doszło do najbardziej interesującej zmiany w postaci powołania 17 letniego 17 letniego Gianluigiego Donnarummy. Cytując kolegę z calciobar dodam, że goalkeeper Milanu jest najmłodszym powołanym do kadry włoskiej zawodnikiem od 105 lat! Ostatnimi równie młodymi zawodnikami w kadrze byli; Rodolfo Gavinelli(nieco młodszy)i Renzo De Vecchi(troszkę starszy). Młodzian rozpoczął kolejny sezon w roli pierwszego bramkarza Mediolańczyków i zwyczajnie zapracował sobie na reprezentacyjny angaż. Dalej jest bez niespodzianek; Gianluigi Buffon, który zakończy karierę reprezentacyjną po mundialu w Rosji(jeżeli Italia nań awansuje)oraz Federico Marchetti. Osobiście byłbym fanem kogoś młodszego, aniżeli as Lazio, tyle że muszę przy tym przyznać, że faktycznie trudno byłoby mi kogoś takiego znaleźć. Od jakiegoś czas doceniam Marco Sportiello z Atalanty, ale poza nim inni utalentowani włoscy bramkarze mają swoje problemy; Nicola Leali po dwóch spadkach ligowych z rzędu przeniósł się do greckiego Olimpiacosu, gdzie na ten moment jest numerem dwa, Francesco Bardi zaliczył fatalny sezon w postaci grzania ławy w Espanyolu oraz Frosinone. Doświadczony w tym gronie Salvatore Sirigu cały sezon spędził na rezerwie w Paryżu i dopiero w ostatnich dniach przeniósł się do Sevilli.

Obrona:

Uwagę zwraca osoba 35 letniego Andrei Barzagliego, który zmienił decyzję odnośnie reprezentacyjnej emerytury na krótko po przegranej z Niemcami na opisywanym wyżej Euro. Pomimo chęci oglądania nieco młodszej squadry akurat tą decyzję uważam za szczęśliwą dla wszystkich związanych z drużyną. Defensor Juventusu wciąż utrzymuje bardzo wysoką formę zaś jego młodsi koledzy nie prezentują jeszcze nawet zbliżonego poziomu. Alessio Romagnoli wywalczył sobie miejsce w składzie Milanu, ale to nie jest jeszcze ten poziom, choć powołanie, które teraz otrzymał jest zasłużone. Daniele Rugani miewał mocne momenty w Juventusie, ale wciąż przegrywa tam rywalizację z nieśmiertelnym trio; Barzagli, Bonucci i Chiellini.

Pomoc:

Trudno o większe potwierdzenie konserwatyzmu trenerskiego Ventury niż jego decyzje względem drugiej linii Azzurrich. Na liście powołanych możemy zobaczyć tak doświadczonych piłkarzy jak; Daniele De Rossi czy Riccardo Montolivo. Legenda Romy była potrzebna "okaleczonej" drugiej linii Włochów w czasie mistrzostw, niemniej wydawało się, że będzie to dla niej ostatni wielki turniej. Eliminacyjny rewanż z Porto do Ligi Mistrzów pokazał, że 33 latek powoli żegna się z wielkim graniem(grający w obronie De Rossi otrzymał czerwoną kartkę za bezmyślny faul na rywalu), ale okazuje się, że selekcjoner wciąż widzi w nim potencjał. Montolivo? Mam nadzieję, że to jednorazowa nominacja i czekam przy tym na powrót kontuzjowanych Marchisio oraz Jorginho. 

Napastnicy:

Najpierw pozytywy w postaci Andrei Belottiego oraz Leonardo Pavolettiego, których zabrakło mi na ME. Obaj napastnicy prezentowali dobrą formę, zwłaszcza w kontekście nieurodzaju wśród włoskich snajperów. Dziwić może natomiast angaż dla Graziano Pelle, który po bądź co bądź udanym dla siebie Euro zdecydował się zabezpieczyć sobie przyszłość przyjmując ofertę przedstawiciela ligi chińskiej Schandong Lunend, dla którego jak do tej pory strzelił trzy gole w sześciu rozegranych spotkaniach. Wyczekujący na oficjalny debiut w roli opiekuna Italii Ventura nie skreślił również Edera, który o dziwo rozpoczął ligowe rozgrywki w pierwszym składzie Interu. Inne zaskoczenia? Brak Domencio Berardiego, na którego debiut w dorosłej reprezentacji kibice włoscy czekają już od kilku lat.

Pełna lista:

Bramkarze:

Gianluigi Buffon(Juventus),Gianluigi Donnarumma(Milan),Federico Marchetti(Lazio)

Obrońcy:

Luca Antonelli(Milan),Davide Astori(Fiorentina),Andrea Barzagli(Juventus),Leonardo Bonucci(Juventus),Mattia De Sciglio(Milan),Angelo Ogbonna(West Ham),Alessio Romagnoli(Milan),Daniele Rugani(Juventus)

Pomocnicy:

Federico Bernardeschi(Fiorentina),Giacomo Bonaventura(Milan),Antonio Candreva(Inter),Daniele De Rossi(Roma),Alessandro Florenzi(Roma),Riccardo Montolivo(Milan),Marco Parolo(Lazio),Marco Verratti(PSG)

Napastnicy:

Andrea Belotti(Torino),Eder(Inter),Manolo Gabbiadini(Napoli),Ciro Immobile(Lazio),Leonardo Pavoletti(Genua),Graziano Pelle(Schandong Lunend)

Przewidywany skład:

Buffon

Barzagli,Bonucci,Chiellini

Candreva,Florenzi,Verratti,Parolo,Antonelli

Eder,Pelle

15:03, azzurri.blox.pl , Eliminacje MŚ
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 03 lipca 2016
Koniec

Piękna przygoda Włochów w ramach Mistrzostw Europy dobiegła końca na etapie ćwierćfinału. Azzurri okazali się gorsi od Niemców po serii rzutów karnych, zaś samo spotkanie zakończyło się remisem 1-1. 

d

Byłbym nieuczciwy gdybym stwierdził, że z przebiegu całego spotkania Italia zasłużyła na remis 1-1, który pozwolił im na dotarcie do rzutów karnych. Podopieczni Antonio Conte byli wyraźnie słabsi od Niemców, mając wielokrotnie duże problemy z wyprowadzeniem piłki z własnego pola karnego. Trudno obwiniać za to Conte, który robił co mógł, ażeby Włosi zaprezentowali się na tej imprezie możliwie jak najlepiej i faktem jest, iż ta sztuka mu się udała. Przed Euro niemal nikt nie dawał squadrze większych szans na korzystny wynik, sam obawiałem się o promocję z grupy. Kontuzje, ogólny nieurodzaj kadrowy, pech związany z jakością kolejnych reprezentacji, z którymi mierzyli się Włosi - to wszystko złożyło się na mimo wszystko przedwczesny powrót do domu. 

Czy mam pretensje do zawodników za fatalne wykonywanie karnych? Mimo wszystko tak. O ile Leonardo Bonucci(brawa za trafienie z jedenastki w czasie gry!)czy Matteo Darmian mieli swego rodzaju pecha, to Graziano Pelle i zwłaszcza Simone Zaza zwyczajnie zawiedli. Zaraz po meczu mogliśmy zapoznać się z seriami memów, które kpią z napastników włoskich i ich nieudolności. Niestety, ale właśnie te konkretne sytuacje pokazały z jak przeciętną linią napadu musiał pracować Conte. Pelle za chwilę skończy 31 lat, ale ma mikre doświadczenie na arenie międzynarodowej i nie jest przyzwyczajony do tego typu presji, natomiast Zaza jest jedynie żelaznym rezerwowym w Juventusie i nie zasługuje na częstszą grę. Inna sprawa, że Simone pojawił się na placu gry pod sam koniec dogrywki, tylko po to, żeby uderzyć z jedenastu metrów. No to uderzył, a jaki rozbieg zrobił! Coś strasznego.

Po takich meczach jak ten wczorajszy pozostaje wielki niedosyt. Włosi pojedynkowali się z najlepszą drużyną tych mistrzostw i jak sądzę przy odrobinie szczęścia mogliby utorować sobie drogę do samego finału. Mistrzostwa Europy nie są jednak szczęśliwą imprezą dla Azzurrich, którzy w całej historii tylko raz sięgnęli po złoto w 1968 roku występując na swoim terenie. Wiadomym jest, że tego sukcesu nie zaliczy 38 letni Gianluigi Buffon - kapitan i największa gwiazda obecnej reprezentacji, zawodnik który planuje nadal przywdziewać trykot reprezentacyjny, niemniej jedynie przez następne dwa lata. Innym pechowcem pozostanie Andrea Barzagli - 35 latek, dla którego francuski turniej był swoistym pożegnaniem ze squadrą. Obaj znakomici przedstawiciele Juventusu rozpłakali się udzielając pomeczowego wywiadu. Szalenie smutna, dołująca chwila. 

Włochów czekają spore zmiany związane z nowym selekcjonerem, którym zostanie niedawny opiekun Torino Giampiero Ventura. 68 letni trener rozpocznie swoją pracę od trudnego wyzwania jakim są eliminacje do mundialu w Rosji, gdzie czekają na niego spotkania z Hiszpanami. Liczę, że dzięki wielu piłkarzom, z których nie mógł korzystać Conte i paru nowym twarzom Ventura sprosta zadaniu i zaliczy najważniejszy moment w swojej solidnej, aczkolwiek nie nazbyt efektownej karierze szkoleniowej. Wbrew pozorom będzie miał do dyspozycji całkiem solidny skład i co istotne niezłych młodych zawodników, których winien logicznie wprowadzać do składu.

Na koniec chciałbym podziękować genialnemu strategowi jakim jest Conte. Nowy opiekun Chelsea wycisnął z reprezentacji Włoch wszystko co najlepsze i pomimo sporych problemów jakie prześladowały jego i zawodników w czasie turnieju zdołał stworzyć z nich jedną z najmocniejszych drużyn tych mistrzostw. Zaryzykuję stwierdzenie, że jedynie Niemcy, które ograły go po długiej batalii rzutów karnych mogą być uważane za ekipą lepszą. No, ale cóż - dzięki takiej, a nie innej drodze do finału, będziemy świadkami półfinałowego pojedynku Walia - Portugalia. Przykra sprawa, na którą szkoda czasu. 

19:36, azzurri.blox.pl , Euro 2016
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 30 czerwca 2016
Przed bitwą z Niemcami

W najbliższą sobotę Włosi postarają się ograć Niemców w walce o półfinał Mistrzostw Europy. Spotkanie zostanie rozegrane na Matmut Atlantique w Bordeaux.

kkk

Cała elita niemieckiego futbolu jest zgodna, że ich przedstawicieli czeka najtrudniejsza batalia biorąc pod uwagę dotychczas rozegrane mecze w ramach Mistrzostw Europy. Olivier Bierhoff określa sobotni pojedynek mianem "bitwy", Toni Kross mówi o największym teście; tak dla siebie jak i całej drużyny, Mario Gomez przestrzega swoich kolegów, twierdząc przy tym, że Włosi są o niebo lepszą reprezentacją niż ich rywal z 1/8 czyli Słowacja. Nieco pewniej brzmią słowa Michaela Ballacka, który jasno podkreślił, że jego rodacy po prostu wygrają, natomiast Thomas Muller w nieco ostrożniejszych słowach dostrzegł w swojej ekipie faworytów do awansu. Po drugiej stronie również padło kilka ciekawych słów jak choćby te, które wypowiedział ex-opiekun squadry Giovanni Trappatoni - według niego Italia odniesie triumfów z Niemcami, niemniej nastąpi to dopiero w doliczonym czasie gry. Nie ma wątpliwości: oczy całego piłkarskiego świata będą w sobotę zwrócone w kierunku Bordeaux gdyż, to właśnie tam zostanie rozegrany największy hit tegorocznych ME. Naprzeciw siebie staną dwie najbardziej utytułowane drużyny Starego Kontynentu i podążając za słowami wspomnianego Bierhoffa: będziemy światkami prawdziwej bitwy!

Tradycyjnie już przed każdym ważnym spotkaniem na rozgrywanych obecnie mistrzostwach Włosi mają poważne kłopoty kadrowe. Jeszcze przed turniejem Italia została pozbawiona szalenie silnego środka pola, który tworzyć miała dwójka; Claudio Marchisio oraz Marco Verratti. W czasie samych rozgrywek wypadł jeden z liderów, a mianowicie Antonio Candreva, zaś efektowne zwycięstwo z Hiszpanią zostało okupione urazem Daniele De Rossiego jak również żółtą kartką Thiago Motty, która to kartka uniemożliwiła 33 latkowi występ przeciwko Niemcom. Jesteśmy świadkami niemal całkowitego rozmontowania włoskiej pomocy i to w sytuacji, w której przyjdzie im się mierzyć z niemiecką drugą linią tworzoną przez; Khedirę, Kroosa-Mullera,Oezila i Draxlera - bez wątpienia jedna z najmocniejszych jeżeli nie najmocniejsza pomoc wśród wszystkich reprezentacji biorących udział w ME. 

Przed Antonio Conte szalenie trudne zadanie jeżeli chodzi o zestawienie swoich zawodników. Jeżeli Joachim Loew już dziś może być niemal pewny tego jaka jedenastka wybiegnie na ćwierćfinał, to opiekun squadry ma przed sobą kilka znaków zapytania. Od jakiś kilku dni włoska prasa intensywnie się zastanawia jak Conte to wszystko poukłada i widzą kilka możliwych opcji. Mówi się, że możliwym jest ustawienie w środku Alessandro Florenziego, Marco Parolo, a także Emanuele Giaccheriniego. Taka alternatywa pozostawia jednak Azzurrich z dość defensywnymi skrzydłowymi; Matteo Darmianem i Mattią De Sciglio, co jest pewnym ryzykiem, zwłaszcza, że obrońca MU nie jest na dziś w najwyższej dyspozycji. Inną opcją jest gra od pierwszych minut Stefano Sturaro, co rzecz jasna oznaczałoby przejście Florenziego na prawą flankę. 23 letni żelazny rezerwowy Juventusu nie jest jakimś wirtuozem, niemniej dał się zapamiętać z dobrych występów na poziomie Ligi Mistrzów czego ukoronowaniem była godna postawa sprzed roku, kiedy to Stara Dama rywalizowała w półfinale tych rozgrywek z Realem Madryt. Były zawodnik Genoi ma w swoim dna niebywałą waleczność i choć zalicza przeciętne gry, to w starciach z potentatami spisuje się zaskakująco dobrze. Pewnego rodzaju szalonym pomysłem była propozycja wystawienia Leonardo Bonucciego w drugiej linii. Kilka lat temu przy okazji problemów kadrowych Juventusu ktoś również rzucił tego rodzaju myśl, tyle że eksperyment ostatecznie nie miał miejsca. Wydaje się, że i w sobotę nie będziemy mieli okazji ujrzenia 29 latka w nowej dla siebie pozycji, pomimo jego sporych zdolności w kwestii rozgrywania. Ostatnią z najczęściej opisywanych możliwości była zmiana ustawienia z 3-5-2 na 4-4-2. W takiej sytuacji skrzydła tworzyliby Florenzi z Giaccherinim, natomiast w środku zobaczylibyśmy Parolo i Sturaro. Pokuszę się o typ i stwierdzę, że i w to rozwiązanie nie wydaje mi się prawdopodobne ze względu na problemy w obronie, a konkretnie trud z jakim przyszłoby Conte zestawienie trójki; Bonucci, Barzagli oraz Chiellini - ten ostatni musiałby wystąpić po lewej stronie defensywy czego nie czynił od bardzo dawna. 

Poza oczywistym celem jakim dla Niemców jest awans do półfinału imprezy podopieczni Loew'a będą chcieli zmazać hańbę jaką bez wątpienia dla ich kadry jest fakt, iż nigdy nie ograli Italii w turniejowym spotkaniu. Oczywiście zdołali uzyskać "zwycięski remis"jak choćby w 96 roku w czasie mistrzostw w Anglii. Po przegranej z Czechami Włosi prowadzeni przez Arrigo Sacchiego mieli nóż na gardle i musieli ograć późniejszych triumfatorów Euro, ale pomimo wielu starań(przestrzelony karny Gianfranco Zoli)podzielili się z podopiecznymi Bertiego Vogts'a punktami notując bezbramkowy rezultat. Włoscy tifosi mają za to wiele innych powodów do radości, dlatego też spoglądają na inne turnieje. Absolutnie fantastycznym doświadczeniem dla nich był finał mundialu z 82 roku - ówcześnie Italia Enzo Bearzota odniosła prestiżowe zwycięstwo 3-1 po bramkach króla strzelców MŚ Paolo Rossiego, Marco Tardellego i rezerwowego Alessandro Altobellego. Do historii futbolu zapisał się półfinał MŚ sprzed dekady - chodzi rzecz jasna o legendarną wygraną 2-0, zanotowaną w ostatnich minutach doliczonego czasu gry przez piłkarzy Marcello Lippiego. Jeżeli o mnie chodzi, to kilka razy do roku puszczam sobie skrót tego meczu, tak na poprawę nastroju:) Swoisty hattrick upokorzeń niemieckich zamyka półfinał ME mający miejsce cztery lata temu, podczas gdy Cesare Prandelli i prowadzona przez niego squadra wygrała z Niemcami skromnie, bo zaledwie 2-1(mecz życia Balotellego!), niemniej z przebiegu gry zasługiwali na zdecydowanie więcej.

Jak do tej pory Włosi zadziwiają piłkarski świat odprawiając z kwitkiem teoretycznie silniejsze od siebie reprezentacje i co istotne pokazują przy tym kawał porządnej piłki. Conte przeobraził przeciętnych futbolistów w prawdziwych wojowników, którzy przerastają rywali pod względem motorycznym jak i taktycznym, co do tej pory przynosiło pożądany efekt. Teraz jednak czeka na nich faworyt do wygrania mistrzostw, a do tego najsilniejsza pod względem kadrowym ekipa i w końcu aktualny Mistrz Świata. Ostatnia gra pomiędzy tymi reprezentacjami miała miejsce przed samym Euro. Wtedy Niemcy wygrały aż 4-1, ale choćby towarzyska potyczka z Belgami pokazała, że tego typu sprawdziany nie muszą się przekładać na turniejową walkę. Oby w sobotę było podobnie.

Forza Italia!

Przewidywany skład:

Buffon

Barzagli,Bonucci,Chiellini

Florenzi,Parolo,Sturaro,Giaccherini,De Sciglio

Eder,Pelle

Tradycyjna kartka z kalendarza ku pokrzepieniu serc:

15:55, azzurri.blox.pl , Euro 2016
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 76
Tagi