|
Blog > Komentarze do wpisu
A może Miccoli?
W momencie kiedy to dziennikarze nie są pewni czy i kiedy do treningów powróci Antonio Cassano wszyscy zainteresowani ewentualnym sukcesem Włochów na zbliżających się Mistrzostwach Europy zastanawiają się kto posiada podobne cechy, które przynajmniej w pewnym stopniu zbliżają go do napastnika Milanu i mógłby go skutecznie zastąpić. Od momentu nieobecności tak Cassano jak i Giuseppe Rossiego Prandelli najczęściej decydował się na zestawienie napadu z Pazziniego oraz Balotellego, ale każdy kto cho trochę zna temperament napastnika Manchesteru City wie, że to swego rodzaju bomba zegarowa gotowa wybuchnąć w każdym nawet najbardziej niestosownym momencie. Jakiś czas temu selekcjoner dał zielone światło Di Natale stwierdzając jednocześnie, że bombardier Udinese dostanie szansę powrotu do kadry na najbliższe spotkanie towarzyskie Włochów, którzy staną naprzeciwko USA. Jeżeli 34 letni Di Natale ma realną możliwość powortu do kadry Prandelli winien się również zastanowić nad tym czy nie powołać Fabrizio Miccoliego z Palermo. Ten 32 letni napastnik rozegrał 10 spotkań w barwach narodowych, w ktorych to zdobył dwie braki. Jednak ostatni występ filigranowego gwiazdora Palermo miał miejsce w 2004 roku kiedy to Miccoli miał spore szanse na to ażeby zostać dołączonym do kadry włoskiej na ME w Portugalii, tyle że ówczesny selekcjoner Trapattoni zdecydował się na inne rozwiązania wzgldem napadu Azzurrich. Od tego momentu "kieszonkowy napastnik" zdobywał doświadczenia m.in w Juventusie, Fiorentinie, portugalskiej Benfice by od 2007 roku dowodzić grą Palermo. Warto wspomnieć, że w czasie kadencji Marcello Lippiego prasa domagała się aby odświeżyć gracza, którego trener doskonale pamieta z czasów ich wspólnej pracy w Turynie, ale ten pozostawał nieugięty i ani razu nie sięgną po Fabrizio. Teraz sytuacja jest zgoła odmienna; Prandelli sięga po każdego gracza, który w większym niż przeciętnym stopmniu wyróżnia się na boiskach serie a i nie tylko. Wie, że do osiągnięcia sukcesu na euro potrzebuje zawodników w aktualnie najwyższej dyspozycji. A Miccoli? Na rzecz Miccoliego przemawia chociażby liczba asyst, która sięga liczbie ośmiu co jest na dziś najlepszym wynikiem w całej lidze. Dzięki występom w Lidzę Mistrzów w barwach Juventusu czy też Benfice, a także ostatnim sezonom kiedy to był zdecydowanie jedną z najważniejszych jeżeli nie najważniejszą postacią w obozie Sycylijczyków nie ma większych obaw ażeby podobnie jak niegdyś wspomniany wyżej Di Natale spanikował przed swoim pierwszym meczem na dużm turnieju reprezentacyjnym. Czego jak czego, ale odwagi Miccoliemu nie brakuje. Premierowe trafienie Miccoliego w reprezentacji: środa, 01 lutego 2012, azzurri.blox.pl
Komentarze
2012/02/09 20:39:18
Prandelli jak do tej pory radzi sobie do prawdy dobrze, ale nie ukrywajmy, że ma swego rodzaju szczęście. Chodzi mi o fakt, że do pewnego momentu drżałem o postawę defensywy włoskiej, a zwlaszcza stoperów. Na szczęście zupełnie nieoczekiwanie spisywany na straty 30 letni Andrea Barzagli po powrocie do Juventusu wyrósł na najlepszego środkowego obrońcę serie a dając tym samym nadzieję na skuteczną grę włoskiej obrony podczas mistrzostw.
Teraz kiedy to niepewną sytuację ataku ze względu na nieobecność Rossiego i Cassano może uratować Miccoli będący ponownie w wybornej formie ponownie możemy mówić o szcześciu. Inna sprawa to to czy Prandelli zdecyduje się na odświeżenie dla kadry Miccoliego, dla którego byłby to reprezentacyjny powrót po osmiu latach! Patrząc na wzrastająca formę Gilardino w Genui(obecnie kontuzja), nieco nierówną, ale generalnie na niezłym poziomie postawę Balotellego i na pewną regularność Matriego oraz Pazziniego sytuacja napadu nie wydaje się aż taka zła. Czy zapomniałem o Di Natale? Nie po prostu nie daję wiary temu, że jego powrót do reprezentacji byłby efektywnym posunięciem selekcjonera. |
|
Jeśli Cassano i Rossi nie zdążą zestaw Balotelli/Miccoli-Matri/Pazzini powinien być właściwy.